


Poszukiwałem napastnika taniego i solidnego. Przeszukując ligę hiszpańską, natrafiłem na zawodnika, którego nazwisko wywołało u mnie uśmiech. Postanowiłem dowiedzieć się ile klub zażąda za niego. Gdy zobaczyłem proponowaną, śmiesznie niską wartość transferu w wysokości kilkudziesięciu tysięcy euro, zaśmiałem się i z chęcią sfinalizowałem transfer.
Leonardo Ulloa zaczął się dynamicznie rozwijać, a jego cena wzrastać. W drugim sezonie został najlepszym strzelcem LM, grając w mojej Wiśle Kraków.
Tajemnicą sukcesu Leonarda okazała się szybkość i niesamowita umiejętność strzelania z trudnych pozycji. Co zabawniejsze, niekiedy miewa problem z wykorzystaniem prostszych sytuacji. Kiedy zaczęły się nim interesować takie kluby jak HSV, Fiorentina czy Parma byłem pewny że zrobiłem niesamowity interes. Zawodnik okazał się nieoceniony w ataku.
Zawodnik rozwija się bardzo szybko, szczególnie jeśli chodzi o najważniejsze dla napastnika cechy, takie jak – wykańczanie akcji, gra głową, drybling etc.
Cechą charakterystyczną jest duża szybkość, łatwość w odnajdowaniu się w sytuacjach podbramkowych. Bardzo cenię sobie dużą chęć do gry jaką prezentuje Ulloa. Potrafi wrócić do linii pomocy i wspomóc partnerów w rozgrywaniu piłki. Niekiedy potrafi być niewidoczny przez cały mecz, by potem rozstrzygnąć jego losy jednym fenomenalnym zagraniem.
Dla tego zawodnika powinno się znaleźć miejsce w każdym europejskim średniaku o dużych ambicjach. Nie jestem niestety w stanie przewiedzieć jak będzie wyglądać jego gra w klubie z najwyższej półki. Myślę że wystarczającą rekomendacją jest wspomniany tytuł króla strzelców LM. Jestem dumny z tego odkrycia, mam nadzieje że Wam także przypadnie do gustu.
Mam pytanie jak ktoś ma AMD Duron i 1.30 GHZ, 1,00 GB RAM i oczywiście Windowsa XP to mu FM nie pójdzie?