


Koksowniki na ulicach Warszawy to świetny pomysł. Grzeją, integrują, stanowią ciekawy element dekoracyjny przestrzeni. Poza tym można je przerobić na grill. Niby drobna rzecz, a ile może dać szczęścia.
Matías Enrique Abelairas na zimno raczej nie narzeka. Żyje sobie spokojnie w Argentynie i wygrzewa pośladki. Gość urodził się 18 czerwca 1985 roku Olavarrii. Jest wychowankiem słynnego River Plate. W jego barwach rozegrał 89 meczów i strzelił 11 bramek. Dodatkowo 12 razy wystąpił w reprezentacji Argentyny do lat 20. Mocno mnie zdziwiło, że w Football Managerze 2012 jest wolnym zawodnikiem.
Na Matiasa trafiłem podczas poszukiwań wzmocnień do Blyth Spartans. Czułem, że ciężko będzie podpisać z nim kontrakt, mimo to zaryzykowałem. Oczywiście nie przyjął oferty. Szkoda, że póki co gramy w Conference North. Przypuszczam, że do klubów z League One powinien przejść bez problemu. Tym bardziej, że dysponuje włoskim paszportem. Mimo że ma 25 lat warto się nim zainteresować. To świetny środkowy lub lewy pomocnik. Jego atrybuty wyglądają genialnie. To sprawny, szybki, wytrzymały, zwinny, skoncentrowany, kreatywny, przewidujący, dobrze ustawiający się, współpracujący i podejmujący trafne decyzje piłkarz. Wspaniale dośrodkowuje, gra z pierwszej piłki, podaje, wykonuje stałe fragmenty gry (ach te rzuty wolne) i strzela z dystansu. Ponadto uwielbia podkręcać piłkę, unika gry słabszą nogą i odbiera piłkę bez wślizgów. Cud, miód, kokosy.
Jeżeli gracie klubem z Wysp Brytyjskich koniecznie musicie się nim zainteresować. Abelairas sprawdzi się nawet w słabszych zespołach z Premiership.