


Szwajcaria – kraj banków, czekolady, wysokich gór, ale niekoniecznie futbolu. Wprawdzie byli Pascal Zuberbuhler, Stephane Chapuisat, Adrian Knup, są Diego Benaglio, Alexander Frei, Johan Djourou czy Tranquillo Barnetta, nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu że Szwajcarom brakuje międzynarodowej supergwiazdy. Albo chociaż zawodnika na miarę najlepszych europejskich klubów. Na szczęście udało mi się znaleźć kogoś, kto za kilka lat może trafić choćby do samego Realu Madryt.
Xherdan Shaqiri (godne pozazdroszczenia te albańskie imiona i nazwiska) urodził się 10 października 1991 roku w Gnijlane, na terenie Serbii. Być może miejsce urodzenia wynika z zawirowań, jakie miały miejsce na terenie tego kraju. Albańczyk nie starał się o serbskie obywatelstwo, dał się za to skusić Szwajcarom. W sezonie 2008/2009 został przyjęty do młodzieżówki Bazylei, w której w 17 meczach strzelił 8 goli. Za swą postawę został nagrodzony przesunięciem do pierwszego zespołu – w sezonie 2009/2010 Xherdan zagrał już w 32 meczach. Jego dobra postawa przez cały sezon zaowocowała powołaniami do kadry Szwajcarii, w której zadebiutował 3 marca 2010 r. w meczu z Urugwajem.
Szwajcar to uniwersalny skrzydłowy – nie robi mu większej różnicy czy gra z lewej czy z prawej strony. Nie ograniczają go również role. Może być zarówno bocznym pomocnikiem, jak i ofensywnym skrzydłowym.
Już na początku gry widać, że ten gracz ma ogromny potencjał. Z czystym sumieniem mogę wyróżnić jego drybling i technikę. Nieco gorzej wyglądają dośrodkowania, podania, gra z klepki i strzały z dystansu. Nie pasuje mi też słabe wykańczanie akcji. Jeśli chodzi o cechy psychiczne jest dobrze. Chłopak jest pracowity, zdeterminowany, błyskotliwy, agresywny, kreatywny, podejmuje trafne decyzje i dobrze współpracuje. Smucą kiepskie ustawianie i koncentracja,. Czas na atrybuty fizyczne. Tu również jest co najmniej dobrze. Młody Szwajcar jest szybki, zwinny i sprawny. Niestety martwi mnie jego słaba skoczność. Należy jednak pamiętać że Xherdan ma dopiero 18 lat i mierzy zaledwie 167 cm. Logicznym jest więc, że nie będzie w stanie powalczyć o górne piłki z rosłymi i skocznymi stoperami.
Shaqiri powinien być łakomym kąskiem dla każdego szanującego się menedżera. Sądząc po jego dotychczasowych postępach, ma przed sobą świetlaną przyszłość. Dostrzegli to działacze FC Basel, którzy nie oddadzą go za mniej niż 5 mln euro. Sądzę, że jeżeli Shaqiri nie trafi na jakąś poważniejszą kontuzję to stanie się podstawowym zawodnikiem i swoistą perłą w reprezentacji Helwetów.