
Panie i Panowie, ladies and gentlemen, zaczyna się! Najgrubsza impreza października, event, o którym nie przeczytacie na Facebooku, jeśli macie normalnych znajomych — gramy w wydane niedawno demo FM—a 2012!
21:00 - No i to by było na tyle. Czas kończyć, bo co za dużo to niezdrowo. W tamtym roku zakończyliśmy z przytupem - bo gra zdechła i wywaliła crash dumpa; dzisiaj nic takiego miejsca nie miało, dwunastka chodzi nadzwyczaj wręcz stabilnie. Podsumowanie napiszę więc spokojnie i bez większych emocji.
Pomijając moje marudzenia związane z interfejsem, w nowego Football Managera grało się naprawdę dobrze. Dwunastka jest taką jedenastką, tylko bardziej - nowe opcje polegają zazwyczaj na rozwinięciu starych lub są ich naturalną konsekwencją. Jest fajniej, lepiej, więcej. Syndrom "jeszcze jednego meczu, mamo" występuje jak najbardziej. Bugów większych nie uświadczyłem. Inni, ci, którzy również wypowiadali się w tej relacji, także wydają się być zadowolonymi.
Pozostaje tylko czekać na premierę, c'nie?
A i, rzecz jasna - dziękuję Wam, Drodzy Czytelnicy, za branie udziału w tym przedsięwzięciu. Razem stworzyliśmy w te dwa dni drugi najczęściej komentowany tekst w historii Centrum FM. Ale bez Was by się nie udało. Beze mnie - na pewno, w klawisze stukać każdy może. Jeszcze raz - dzięki!
I do zobaczenia za rok.
No przecież.
20:52 - At last but not least: Nathan spowiada się z wrażen dotyczących dwunastki.
W demo za wiele na razie nie grałem, ledwie jeden mecz, w dodatku sparingowy. Objąłem Manchester United. Świetną nowością wydają się być tony swoich komentarzy. Może jestem w błędzie, ale lepszy wydaje się też tryb 3D. Co prawda nieznacznie, no ale jednak. Fajnie wygląda też nowy układ poleceń taktycznych i tym podobnych. Średnio mi się za to widzi ten nowy widok profilu piłkarzy. Dobrze, że w ustawieniach można ustawić, żeby domyślnie po wejściu w danego zawodnika pojawiały się jednak atrybuty.
20:45 - Rayo z kolei zebrało bramek w bagażnik aż cztery.
20:26 - Ostatni sparing gramy z Rayo. Powoli i nieubłaganie zbliżamy się do końca relacji i finalnych wniosków. Nie mam szczerze mówiąc pojęcia, co jeszcze mógłbym Wam pokazać. Przejrzałem listę nowości z zapowiedzi; spośród nich omówiłem już wszystko.
20:09 - A teraz głos spoza redakcji. Zapytałem Venda, co sądzi o demie.
Na pewno dużo dobrych zmian, przede wszystkim w interfejsie. Na początku trudno się przyzwyczaić, ale po jakimś czasie naprawdę wygodnie się to obsługuje. No i najważniejszy ficzer od czasu silnika 3D - możliwość dodawania lig on-the-fly.
Opinie się pokrywają, choć Vend jako pierwszy stwierdził, że interfejs jest fajny. No, może ze strony usability i UX tak, bo, przyznam, obsługuje się go naprawdę prędko i intuicyjnie, ale wygląda okropnie niedopracowanie...
20:05 - Hm, zmiana kolorów w skórce prezentuje się następująco:
Fajna rzecz, tylko szkoda, że nie naprawi tego, co jest największą zmorą designu FM-a 2012: przeładowania informacjami.
20:01 - Zaraz po nim wypowie się Kowalinho:
Przy pierwszym moim kontakcie z FM 12 przyszła mi do głowy myśl, że długo się do interfejsu przyzwyczajać będę, oj, długo. Cieszą na pewno nowe rozmowy motywacyjne, ekran taktyki czy przykładowo nowe centrum transferowe oraz, co mnie najbardziej cieszy, gdyż lubię mieć czytelną skórkę, możliwość edycji kolorów atrybutów. Dobra robota.
O, właśnie, trza zobaczyć, jak działa ta zmiana kolorów atrybutów.
19:52 - Pytam lud w redakcji, co sądzą o FM-ie 2012. Jako pierwszy głos zabierze andy:
Według mnie FM 2012 dzięki temu demu zapowiada się na naprawdę porządną grę. Zacząłem Realem i zdziwiło mnie kilka rzeczy, np. nowy profil zawodnika oraz zebrania dla zawodników. Choć rzecz jasna żałuję. że w demie nie można sprawdzić jeszcze tego, na co każdy tak czekał, czyli edytowania lig. Mam nadzieję, że nowy FM jeszcze kilka razy mnie zdziwi. Pozytywnie. :)
19:45 - W sumie nie powinienem tych frajerów chwalić po tym, co odstawili w Sarajewie, ale opcji zbiorowego ochrzanu nie ma, a Diego jakiś smutny się wydawał. Nie może być smutny, jest kluczowym elementem mojej taktyki.
19:31 - No i ostatni z Polaków na moim sejwie: przed państwem Ireneusz Jeleń.
19:29 - Odmawiam komentarza na temat tego meczu.
Ale przynajmniej awansowaliśmy.
19:18 - A tak prezentuje się Ludovic Obraniak.
Według FM-a potrafi już nawet mówić po polsku. Słabo bo słabo, ale zawsze.
19:13 - Teraz dla formalności rewanż z Bośniakami. Wracam za sekundkę.
19:07 - Polaków ciąg dalszy: Kuba Błaszczykowski. Tak jak był słaby, tak jest słaby. Nawet strasznie.
19:04 - Czas na kolejny ficzer: zebrania z zespołem. Postanowiłem porozmawiać z chłopakami o tym, jak widzę nachodzący sezon i zmotywować ich do ciężkiej pracy, by rozbić i odsunąć od koryta Bandę Dwojga, czyli w domyśle Barcelonę i Real.
Interakcje wyszły SI w tym FM-ie po prostu świetnie; to nareszcie ma sens, w dodatku zróżnicowanie sprawia, że się nie nudzimy i możemy raz po raz żonglować możliwościami.
18:52 - W komentarzach pojawiła się prośba, żeby zaprezentować, jak wyglądają w dwunastce Polacy, więc prezentujemy, choć nie ma ich wielu. Na pierwszy ogień idzie Wojciech Szczęsny.
Ciekawe, jakie ma PA.
18:49 - To było do przewidzenia.
18:28 - Najpierw rzucimy okiem na analizę taktyczną Żeljezniczara Sarajewo.
Hm, zastanawiam się, cóż to za dziwna formacja -11. Boję się, że wyjdą tak na nas i nie będę wiedział, jak zareagować.
Niewiele tych informacji narazie, ale co się dziwić, skoro dopiero początek sezonu. Jak ten ostatni się rozkręci, ta opcja powinna dawać niezłe rozeznanie w sposobie grania przeciwnika.
A bronić się muszę, jak widać, przed wszystkimi typami zagrożeń podbramkowych. Chyba tylko rzutu rożnego brakuje.
18:22 - Na deser: bramka Falcao. Bo to on strzelił wszystkie trzy bramki Niemcom.
18:15 - No i przecwałowaliśmy się po biednym Stuttgarterze, dostali trzy bramki w plecy.
18:05 - W ramach odchamiania trochę kultury wysokiej.
17:59 - W bramce Stuttgartera stoi pan o nazwisku Wagner. Już słyszę cwał walkirii.
17:55 - Arsenal chce mi podkupić Filipe, który najwidoczniej zaimponował Wengerowi grą na lewej obronie w sparingu przeciwko londyńczykom.
O, takiego wała.
Tak naprędce rozegramy jeszcze sparing ze Stuttgarterem, a potem pierwsze boje w LE - zobaczymy przy okazji, o co tyle szumu było w związku z tymi nowymi raportami przedmeczowymi.
17:49 - Boże w niebiesiech, ale brzydka czcionka.
W sumie pokazuję ten screen tylko dlatego, że gdzieś tam - jak zauważą dociekliwi - jest wynik Śląska Wrocław, który pogrywa sobie w niższych rundach Ligi Europejskiej i gromi biednych szaraczków.
17:46 - Skrót z meczu będzie kiedy indziej, uznałem, że nie ma co czasu marnować na to konwertowanie i wgrywanie. Ale wierzcie, działo się. Pierwsza połowa na taktyce defensywnej, druga na ofensywnej, a potem to już ani my, ani Chelsea nie stosowaliśmy żadnej taktyki.
17:39 - Przepraszam, ale trudno mi się pisze, bo spadłem z krzesła i leżę na podłodze.
17:33 - Oto ten sławny filmik z meczu z Arsenalem, przez który padł mi wczoraj Internet. Enjoy.
Nawet jest w ejdż di! Technologia, panie.
17:25 - Przerwa meczu z Chelsea. Jest 2:2, ale lepiej grają zawodnicy z Londynu. A teraz dam Wam podgląd na to, co się dzieje w szatni, all exclusive:
Obiecane już dawno temu video właśnie się mieli w żarnach YouTube.
17:12 - Tak trochę cichaczem zaimportowałem moją taktykę z FM-a 2011, bo ciągle mam dziwne wrażenie, że o czymś zapomniałem, odtwarzając ją od podstaw w dwunastce.
17:09 - Ciekawostka: we wiadomościach od czasu do czasu pojawia się news z cyklu "dookoła ligi", w którym prezentowane są po kolei wszystkie drużyny, które biorą udział w rozgrywkach.
Aha i - chyba znalazłem mały bug. Nie mam już żadnych ofert transferowych od dawna, a obok guzika do ekranu transferów w górnym menu i tak świeci się ta czerwona jedynka, która prowadzi właściwie donikąd.
17:06 - Chyba jestem głupi, ale przycisk wysyłania filmiku bezpośrednio z gry mi nie trybi. Wyeksportowałem więc wideo do pliku .ogv (cokolwiek to jest) i wrzucam samodzielnie na YT.
16:47 - Na sparing z Chelsea wyjdziemy nieco inaczej. Tym razem wypróbuję moją sprawdzoną strategię defensywną, która w FM-ie 2011, gdzie również w pewnym momencie prowadziłem Atletico, przynosiła świetne rezultaty szczególnie w meczach z duetem hiszpańskich potentatów - to jest Barceloną i Realem. Dzięki tym zwycięstwom praktycznie zdobyliśmy mistrzostwo w 2012 roku, bo różnica między nami a nimi wynosiła zaledwie kilka punktów - właśnie tych, które ugraliśmy w bezpośrednich meczach między sobą.
Czerpać będę, rzecz jasna, z myśli taktycznej Jose Mourinho, bo co by o nim nie mówić, to strategiem jest świetnym. A więc - ustawienie zostaje identyczne, czyli 4-3-3; zmiana nastawienia ze zrównoważonego na kontrataki. Postaramy się maksymalnie przyśpieszyć tempo, jednocześnie rezygnując z wysokiego pressingu na rzecz utrzymania sztywnej i wąskiej formacji za wszelką cenę, by zawęzić pole gry. Obaczymy, czy cokolwiek tak ugramy.
16:37 - Trochę się boję wgrywać jeszcze raz ten filmik z niestandardowymi powtórkami, bo mi wczoraj od tego net padł, ale czego się nie robi dla czytelników, prawda?
16:24 — Nje ma lipy, nie poddam się tak łatwo! Dla tych, którzy nie czytali: miałem wczoraj w nocy problemy z Internetem, w wyniku których relacja musiała zostać przerwana. Ale obiecałem równocześnie, że dzisiaj — to jest w piątek — granie będę kontynuował, i to w dodatku dłużej, niż pierwotnie zakładałem. Tak w ramach rekompensaty.
23:03 — Przerwa wymuszona wgrywaniem filmiku. Sprawdzimy, jak się prezentuje opcja nagrywania sytuacji, które nie są bramkami.
22:55 — E tam.
Sędziowie byli źli, murawa była zła, reflektory nam świeciły po oczach, wiatr zwiewał ciągle piłkę na aut. A w szesnastej sekundzie słychać strzały.
Szczerze mówiąc — wyrównany mecz, mogliśmy nawet wygrać, serio. Ale że opadliśmy z sił w okolicach trzeciej minuty, a z kolei w przerwie jeden zawodnik wycharkał coś, co przypominało kawałek płuca...
22:38 — Powiedział, co wiedział.
Naprawdę fajne te tony, te wszystkie interakcje robią się nieco żywsze.
22:35 — Za chwilę mecz z Arsenalem. Skorzystam z okazji i nawrzucam Wengerowi, mówiąc mu to wszystko, co kołacze mi się w głowie jako kibicowi Arsenalu w rzeczywistości. No i zobaczę przy okazji, jak się interakcje prezentują.
22:27 — Po sparingu z rezerwami doszedłem do wniosku, że potrzebuję środkowego pomocnika, szczególnie jeśli pozbyłem się tego portugalskiego DP, o którym pamiętam tylko, że miał na imię Paulo i był strasznie słaby. Chwila przeczesywania listy transferowej i — dokonałem wyboru zastępcy.
Salihovica strasznie miło wspominam z kariery w Hoffenheim w FM—ie 2010. No i to jeden z tych kilku zawodników klasy co najmniej dobrej, na których miałem fundusze. A i — ładnie widać na powyższym screenie opcję blokowania poszczególnych obszarów negocjacji. Akurat na Sejada było mnie stać, wymagania też spełniałem, więc nie musiałem używać tych kłódeczek, ale kto wie, może Wam się przydadzą.
22:14 — Chciałem obczaić te przebudowane raporty scoutów, ale to chyba tylko przed meczami ligowymi takie są. Raporty zawodników wydają się nietknięte.
Dziesięć milionów za Mandandę. Hm. Ciekawe, czy wart byłby swojej ceny. Na szczęście nie mam tego dylematu, bo mój szczodry zarząd, by pokazać, że walczymy o najwyższe miejsca w ligowej stawce i mamy chrapkę na Ligę Mistrzów za rok, ustalił budżet transferowy w wysokości czterech milionów euro.
A więc — idę na zakupy! Szejkowie, strzeżcie się!
22:11 — Zakontraktowałem sparingi z Arsenalem i Chelsea. Klient nasz pan.
22:08 — No a na deser: bramka meczu. Multimedia, panie, 2012 rok, panie, a co.
21:58 — Relację zacznę od niuansów taktycznych. Ustawiłem drużynę w formacji 4—3—3 z dwoma ofensywnymi pomocnikami po bokach, napastnikiem na szpicy i trzema środkowymi pomocnikami w linii. Sprawdzone ustawienie, bo gram tak od trzech wersji i dalej działa. (W tym momencie do redakcji wchodzi Piotr Sebastian, krzyczy, że jestem noobem, klikam tylko w przycisk "Kontynuuj" i w ogóle co to jest za granie, a potem zapala papierosa, odwraca się na drugi bok i idzie spać). Filozofia bardzo zbalansowana — wierzę, że drużyna musi potrafić dostosować się do przeciwnika, zarówno dobrze broniąc, jak i atakując.
Jak wygląda tryb 3D? Lepiej niż w poprzedniej wersji, zawodnicy są nieco bardziej "przestrzenni", nie wyglądają już jak patyki poubierane w koszulki, ruszają się też nieco żwawiej. Jest okej. Ale bez rewelacji.
Co z kolei z rozmowami motywacyjnymi i tonami wypowiedzi? Powiem jednym tchem — na pierwszy rzut oka super sprawa. Wyborów jest naprawdę dużo, choć zdaję sobie sprawę, że w większości rozbijają się tak naprawdę o kilka ustalonych z góry opcji. I choć może silnik FM—a nie czuje tak dużej różnicy — to ja tak, choćby tylko za sprawą wyobraźni. Dla mnie spory plus, naprawdę.
21:54 — Żeby nie było, że umarłem podczas tego sparingu, albo co: wygraliśmy 2:0. Bramka meczu już się aktualizuje, screeny wgrywają, wrażenia konsolidują we łbie.
21:35 — Koniec marudzenia, czas na pierwszy sparing! Z rezerwami, rzecz jasna, od razu z kimś silnym kompromitować się nie mam zamiaru. Wypróbuję przy okazji te tony konwersacji i rozmów motywacyjnych.
A po rezerwach przyjdzie czas na obiecany w komentarzach Arsenal. Po ostatnich meczach można stwierdzić, że i Atletico B, i zespół z Londynu prezentują podobny poziom, ale nie martwcie się, później będę powoli stopniować poziom trudności.
21:27 — Refleksja na temat skórki po circa about trzydziestu minutach grania. Nie wiem czemu, ale mam permamentne wrażenie, które zresztą odczuwać zacząłem już przy oglądaniu materiałów o FM—ie 2012 przed wydaniem dema, że ten design prezentuje się co najwyżej jak design testowy, robiony przez programistę dla programistów.
Okej, niektóre decyzje wydają się na pierwszy rzut oka trafne, ale reszta... Po prostu za dużo tego. Za dużo informacji, za dużo tekstu, wszystko wydaje się maksymalnie ściśnięte, co wywołuje wrażenie, że skórka nie ma czym oddychać; w poprzednich screenach na pewno uderzył Was fakt braku tzw. whitespaces, pustych miejsc, które wywołują wrażenie lekkości i przestrzeni — nawet jeśli nie jesteście designerami i nie posiadacie wiedzy teoretycznej musieliście przecież choćby odczuć cień takiej myśli, nawet nieświadomie.
Póki co — marudzę. Zobaczymy, czy się przyzwyczaję.
21:22 — No więc tak prezentuje się ekran taktyki.
Trudno nagle stłumić stare nawyki; co chwila szukam guzików do instrukcji dot. piłkarzy po prawej stronie, odruch taki. Ale zmiany serio wydają się dość przemyślane. Na pierwszym planie są opcje, których używa się najczęściej: przyciski do zmiany mentalności czy roli. Z kolei bardziej zaawansowane opcje są odsunięte na drugi plan, ale wciąż całkiem łatwo dostępne.
21:15 — Tymczasem wielkie UFFFFFF. W "Ustawieniach" da się zmienić, żeby po kliknięciu na piłkarza, domyślnie włączała się zakładka "Atrybuty", nie "Profil". Jestem uratowany.
21:13 — Eeee... tylko jedno nowe pytanie, o to, czy La Liga będzie dla mnie priorytetem w tym sezonie. Trochę słabo, ale może później się rozkręci. Czas na to, co tygryski lubią najbardziej: taktykę.
21:10 — Pierwsza konferencja prasowa! Ha, pismaki, wiedzcie, przeciwko komu przyjdzie wam zaraz stanąć!
Że w Hiszpanii jest już jeden Mourinho? A kto to, pytam, niby jest ten Mourinho?
21:05 — Ale fajnie. Jest osobny ekran dla ofert transferowych. Można je teraz łatwo ogarnąć, a nawet przyjąć lub odrzucić wszystkie na raz.
A biednego Paulo wypożyczyłem. Cienias z niego nieziemski. Gupie Newcastle.
20:59 — I pierwszy szok. CO ONI ZROBILI Z TYM PROFILEM ZAWODNIKA?!
Tak. Dużo. Informacji. Biedna małpka — znaczy, ja — nie wie, gdzie wlepiać oczka. No i nie ma tu nawet tego grafu, który graficznie przedstawia umiejętności zawodnika, a ja dzięki niemu przyzwyczaiłem się w sekundę oceniać niejako klasę gracza.
Rzecz jasna, stary profil jest dalej pod zakładką "Atrybuty". Ale wciąż.
20:56 — Na początek standard: cele na ten sezon, zapoznanie się z drużyną, zakumplowanie z pozostałymi członkami sztabu szkoleniowego... Kierując się doskonale sprawdzającą się w FM—ie 2011 filozofią, której złotą myślą jest fraza "pierwszy sezon to się ogram, a w drugim — ło, to już lanie wszystkich bez pardonu i litości", obiecałem zarządowi, że awansuję do LM. Da się zrobić. Chyba.
20:52 — No dobra, koniec tajemnicy. Tak jak przy pierwszej relacji live prowadziłem Barcelonę — wiem, mało ambitne wyzwanie — tak teraz wracam do korzeni, na ziemie hiszpańskie. A (nie)szczęśliwą drużyną jest...
Atletico Madryt.
Ha!
20:46 — Instało się! Dla kolekcjonerów screen z menu:
A teraz jedziem z koksem.
20:40 — Hmrphpphpm... Co?! Co, kto mnie budzi? A nie, to tylko FM się wreszcie ściągnął. Ci z Was, którzy już od godziny albo i więcej grają — wiedzcie, że Was nie lubię. Bardzo.
No dobra, póki się instaluje, możecie zgadywać tradycyjnie, jaki klub skompromituję żenującymi porażkami w tej relacji.
19:10 — Nagle — gwizd! Nagle — świst! Para — buch! Koła — w ruch! Najpierw powoli jak żółw ociężale ruszyła maszyna po szynach ospale. Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, i kręci się, kręci się koło za kołem, i biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej, i dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

Znaczy, ściąga się.
18:25 — udało nam się zmusić demo do współpracy. Ściąganie czas zacząć, a co!
18:02 — preparacji pierwsze minuty.