Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Taktyka i jej warianty

Patrząc na ewolucję Football Managera można dostrzec tendencję twórców do utwierdzania nas w przekonaniu, że do każdego spotkania należy podchodzić indywidualnie. Skąd takie wnioski? Spójrzmy na elementy, które ostatnimi czasy pojawiły się w grze. Przygotowania do meczu, w trakcie których możemy skupić się na jednym z konkretnych elementów taktycznych, przedmeczowa odprawa ze sztabem szkoleniowym, która zawiera wskazówki dotyczące własnej taktyki, neutralizowania konkretnych zawodników przeciwnika, czy kwestii motywacji. Zwróćcie uwagę, że nawet w trakcie spotkania Football Manager przypomina nam, że oprócz przesuwania suwaków w poleceniach drużynowych i indywidualnych, rola menedżera jest uzupełniona o element reagowania na zmiany. Stąd też jakiś czas temu w segment panelu meczowego wpisały się podpowiedzi asystenta. Zawierają one cenne wskazówki, które możemy przekłuć na konkretne działania poprawiające naszą grę. Z szacunku dla inteligencji przeciętnego eFeManiaka nie wspomnę, że podobny impuls towarzyszył Sports Interactive przy opracowywaniu elementu „poleceń z ławki”.

To wszystko sprawia, że kwestie taktyczne nieco się zacierają, a ja spoglądając w mój folder zawierający zapisane pliki z rozszerzeniem „tac”, dostrzegam artystyczny nieporządek. Coraz trudniej przychodzi wytypowanie, która z wielu wersji tego samego ustawienia jest punktem wyjściowym do wszelkich zmian. Niegdyś wszystko było mocno uproszczone. Wystarczyła jedna taktyka, którą – bez znaczących jej modyfikacji – można było rozegrać całkiem udany sezon. Problem w tym, że twórcy położyli nacisk na realizm, a ten cechuje się sporą nieprzewidywalnością. Istnieją w nim odprawy przedmeczowe, wzajemne podglądanie, treningi konkretnych elementów taktycznych, korekty w trakcie spotkania. Teraz to wszystko w jakimś stopniu zostało odwzorowane w Football Managerze. Paradoksalnie wnioski nie są wcale postępowe. Niegdyś jedną taktyką można było wygrać wszystko, dzisiaj jednym ustawieniem graczy na boisku (nie taktyką) można osiągnąć to samo.

Kwestia jak zwykle rozbija się o szczegóły. Wszak taktyka, jak wielu mylnie twierdzi, to nie tylko ustawienie graczy na boisku w konkretnej formacji. To przecież dochodzące do tego polecenia dla całej drużyny, polecenia dla konkretnych „kropek” zajmujących określony skrawek na naszej wirtualnej murawie. Wreszcie, to wytyczne dla konkretnych zawodników ustawionych na miejscu tych „kropek”, z ich atrybutami, motywacją i ulubionymi zagraniami. To ponadto dodatkowe wytyczne przy konkretnych sytuacjach, takich jak stałe fragmenty gry. Ustawienie graczy to tylko szkielet zamysłu menedżera, ale za jego pomocą możemy stworzyć różne taktyki z tym samym ustawieniem graczy, które przecież mogą być bardziej skuteczne w walce z konkretnymi przeciwnikami.

Sporą wskazówkę w tym względzie daje nam moduł przygotowań do meczu. Określa on kilka parametrów, których całość składa się na ogólne zrozumienie taktyki (ustawienia i wszystkich poleceń).

Panel przygotowań do meczu w pozycji wyjściowej.

Naturalnie, zachowując to samo ustawienie zawodników na boisku, zmiana taktyki opiera się na zmianie poleceń, więc zawodnicy mają już zachowane wysokie zrozumienie samego ustawienia i sporej ilości poleceń drużynowych (np. dotyczących zrozumienia tempa gry). Z tego też względu już dawno porzuciłem szaleńcze zapędy zmian taktycznych (zwłaszcza w trakcie sezonu) opierających się na zmianie ustawienia zawodników na boisku. Czasami lepiej jest dostosować się do konkretnego rywala za pomocą dostępnych w panelu taktycznym opcji, aniżeli stosując przedmeczowe przesuwanie „kropek”. Co więcej, sprzyjają temu dodatkowe elementy w trakcie rozgrywania meczu. Wszak w każdej chwili spotkania możemy przejść do pełnego panelu taktycznego i – nie zmieniając wyjściowego pliku z taktyką – zamieszać nieco w poleceniach.

Panel przygotowań do meczu po zmianie poleceń taktycznych.

Wyznaję jedną zasadę. Naszych przeciwników możemy podzielić według podstawowego kryterium – ich siły, wyrażanej w przedmeczowych notowaniach bukmacherskich i na podstawie osiąganych w trakcie sezonu wyników. Zespoły dzielą się bowiem na takie, które możemy pokonać i takie, z którymi musimy wygrać. Grając z silniejszym rywalem, musimy wykorzystać wszelkie jego słabostki. Grając z przeciętniakiem, musimy znaleźć sposób, żeby utorować sobie drogę do bramki. I jeden i drugi przypadek wymaga uwzględnienia istniejących źródeł ryzyka i znalezienia sposobu na zwiększenie naszej siły ognia, ale obydwa cele można osiągnąć nie zmieniając ustawienia zawodników.

Minimalizacja ryzyka

Ryzyko można zmniejszyć, poddając rywala przedmeczowej analizie. Przedmeczowy raport scouta jest o tyle przydatny, że informuje nas nie tylko o podstawowym ustawieniu oponenta, ale dodatkowo wskazuje silniejsze ogniwa taktyki. Największą korzyścią jest jednak odkrywanie większości (o ile nie wszystkich) atrybutów i ulubionych zagrań całej kadry przeciwnika. Przeglądając piłkarzy możemy wysnuć kilka wniosków – czy możemy skracać pole gry, czy możemy korzystać z szybkości i przyspieszenia naszych napastników, czy też bardziej powinniśmy koncentrować się na pojedynkach główkowych. Sama analiza ustawienia zawodników rywala umożliwia nam ponadto zastanowienie, od której strony łatwiej będzie nam podejść przeciwnika.

Zacznijmy od początku. Słabsze zespoły mają tendencję do przybierania defensywnego ustawienia. Coraz częściej będą się pojawiały taktyki z ustawieniem 4-1-4-1, 4-5-1. To oznacza, że naszym podstawowym celem będzie neutralizacja jedynego napastnika (minimalizacja ryzyka) przy jednoczesnym zwiększeniu naszego ognia. Neutralizacja jedynego wysuniętego gracza nie jest problematyczna. Najlepiej przydzielić mu plaster w postaci jednego ze środkowych obrońców (krycie indywidualne konkretnego zawodnika). Musimy jednak doglądać, czy nasz obrońca faktycznie kryje neutralizowanego napastnika. Wskutek zmian zachodzących na murawie, AI często stosuje przesunięcia zawodników. Po czasie może się okazać, że krycie indywidualne dotyczy nie tego zawodnika, o którego neutralizację zabiegaliśmy.

Schemat ustawiania się środkowego obrońcy kryjącego indywidualnie.

W przypadku zespołów grających parą napastników, krycie indywidualne nie może wchodzić w grę. Znacznie bezpieczniej jest skupić się na kryciu strefowym, albo też kryciu jeden na jeden. To drugie rozwiązanie jest znacznie bardziej skuteczne, jeśli nasz zespół wykorzystuje pozycję defensywnego pomocnika. Wprowadzając go do naszego taktycznego zamysłu, dostajemy w prezencie dodatkowego obrońcę, który operuje dalej od bramki, oddalając tym samym zagrożenie od linii bramkowej.

Ustawienie defensywnego pomocnika wspierającego linię obrony.

Decydując się na krycie strefowe możemy zminimalizować ryzyko ze strony napastników rywali w dwojaki sposób – operując grą na spalonego lub stopniem wysunięcia linii defensywnej. Wysokość defensywy ma dodatkowo swój wydźwięk ofensywny, o czym wspomnę w dalszej części artykułu. Skupmy się na defensywie. Jeśli z naszej przedmeczowej analizy wynika, że napastnicy rywala są zdecydowanie mniej dynamiczni (szybkość, przyspieszenie) od naszych obrońców, to wysunięcie naszej linii w połączeniu z zastosowaniem pułapek ofsajdowych będzie dobrym rozwiązaniem. Pamiętajcie przy tym, że nasi obrońcy muszą być dodatkowo maksymalnie skoncentrowani.

Sopień wysunięcia linii obrony.

Strony:

1 2

O artykule
Kategoria: Porady
Podkategoria: FM 2011
Dodano: 11.08.2011

Liczba wyświetleń: 8112

Średnia ocen: 5.20



Komentarze
Jaro Kuchar
Dobry tekst, chociaż myślę że 90 % FM-maniaków napisze że tekst nie jest zbytnio odkrywczy co nie znaczy że nie jest przydatny. Dla gracza który zna FM'a od podszewki nie ma tu nic nowego, jednak "świeżaki" powinni wyciągnąc z tej obszernej porady sporo dobrego dla siebie w kontekście bycia coraz lepszym wirtualnym menedżerem. Ogólnie tekst napisany bardzo przejrzystym i konkretnym językiem. Bardzo przyjemnie się to czytało, pozdrówki dla autora :)
11 sierpnia 2011 23:23
jojko
Świetny artykuł. Lukaszp mógłbyś mi przesłać twoją taktyke? Ja również gram Juventusem w swoim savie i mam różne problemy z dobrą grą byłbyś bardzo pomocny. Z góry dzięki.
12 sierpnia 2011 8:12
Lukaszp
Napisz do mnie maila (adres w stopce), to odpiszę i prześlę taktykę. Chociaż, szczerze powiedziawszy, to ulega ona ciągłym zmianom :)
12 sierpnia 2011 12:36
mattis7
Jaro Kuchar napisał:

Dobry tekst, chociaż myślę że 90 % FM-maniaków napisze że tekst nie jest zbytnio odkrywczy co nie znaczy że nie jest przydatny. Dla gracza który zna FM'a od podszewki nie ma tu nic nowego, jednak "świeżaki" powinni wyciągnąc z tej obszernej porady sporo dobrego dla siebie w kontekście bycia coraz lepszym wirtualnym menedżerem. Ogólnie tekst napisany bardzo przejrzystym i konkretnym językiem. Bardzo przyjemnie się to czytało, pozdrówki dla autora :)



Zgadzam się w 100%, fajnie się czyta, lecz nic odkrywczego, ale dla żółtodzioba może to być prawdziwa "księga wiedzy". ;)
12 sierpnia 2011 21:04
Szymi1
A ja napisze coś nie do końca związanego z tematem, ale był już o tym artykuł kilka dni temu.
Rozegrałem właśnie kolejny sezon w FMie i doszedłem do wniosku że - syndrom drugiego sezonu JEST FAKTEM.
Próbowałem już różnych rozwiązań, ale na razie nie mogę sobie z tym poradzić
13 sierpnia 2011 23:03


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu