Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

15 minut

Pierwsze recenzje i komentarze wersji demonstracyjnej Football Managera 2011 mamy już za sobą. Redaktorzy i użytkownicy stron związanych ze Sports Interactive gorączkowo komentują najnowsze dzieło Milesa Jacobsona i spółki, tym samym wreszcie mamy tu ruch, o jakim często marzymy. Jako że nie lubię tylko biernie się przyglądać, postanowiłem również przekazać kilka swoich uwag.

Moja przygoda z demem trwała niezwykle krótko – zaledwie kwadrans. Football Manager 2011 nie zaskoczył mnie absolutnie niczym. Wszystko jest dokładnie takie, jak myślałem. Panowie ze Sports Interactive są mocno przewidywalni. Lekko odświeżony interfejs, parę drobnych innowacji względem poprzedniej wersji i może jedna, może dwie ciekawe i potrzebne graczom zmiany – to zdecydowanie za mało, abym mógł zachwycać się "nowym" Football Managerem.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jestem klientem dość specyficznym. Od Sports Interactive od dawna oczekuję zmiany obranego kursu i po raz kolejny dostaję produkt niezwykle podobny do poprzedniej wersji. Ale w sumie nie mam się czemu dziwić – Football Manager sprzedaje się świetnie i nikt zdrowo myślący nie będzie wprowadzał radykalnych zmian, kiedy po prostu nie widać takiej potrzeby.

Przejdźmy do konkretów. Wersję demonstracyjną Football Managera 2011 ściągnąłem z nadzieją, że być może wreszcie z powrotem przekona mnie do tej serii i moja FM-owa miłość rozpocznie się na nowo. Rzeczywistość okazała się niezwykle brutalna. Nie dość, że gra na pierwszy rzut oka niezwykle przypomina poprzedniczkę, to jeszcze dostała od Sports Interactive kilka kolejnych, według mnie, kompletnie zbędnych opcji. Szczególnie "zabolał" mnie kreator stałych fragmentów gry. Twórcy FM-a znów postarali się, aby rozgrywka jeszcze bardziej rozciągnęła się w czasie i była jeszcze bardziej skomplikowana. Fakt, wszystko przygotowane jest profesjonalnie i nawet miło to wygląda, ale mnie to kompletnie nie bawi. Podczas swojej krótkiej przygody z demem zauważyłem także rozwój naszych interakcji z mediami. Kolejny, zbliżający nas do realizmu krok, lecz ja od gry komputerowej, podkreślam: od gry komputerowej, nie wymagam odwzorowywania rzeczywistości. Chcę tylko miło spędzić czas przed monitorem. Nigdy nie byłem, nie jestem i najprawdopodobniej nigdy nie będę menedżerem piłkarskim – panowie z SI, nie zmuszajcie więc mnie do tego!

Na sam koniec pragnę jednak stwierdzić, że wcale nie zamierzam krytykować twórców Football Managera za to, jak wygląda najnowsza odsłona serii. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że Sports Interactive po raz kolejny przygotowało profesjonalnie wykonaną grę, lecz po prostu FM-y nowej generacji nie trafiają w moje gusta. Co dalej? Nie wiem. Naprawdę bardzo chciałbym móc dalej uczestniczyć w FM-owej zabawie, lecz wydaje się, że z każdą kolejną wersją Football Manager staje się dla mnie coraz bardziej odległy. Na dzień dzisiejszy zamierzam jednak powrócić do otrzymującej dobre oceny "dziesiątki" i metodą drobnych kroków spróbować ponownie przekonać się do tego, co jest nam proponowane. Jeśli ta kampania również zakończy się klęską, Football Managera 2011 najprawdopodobniej nie kupię. Chociaż obiecywać nic nie będę – moja natura zmienną bywa.

O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 27.10.2010

Liczba wyświetleń: 1291

Średnia ocen: 4.25



Komentarze
Pucek
To troszkę niepoważne, żeby po 15 minutach spędzonych z wersją demonstracyjną brać się za jakąś tam jej ocenę. To tak jakbym przeczytał wstęp felietonu i w komentarzu napisał, że tekst jest do dupy. No wiem, że niektórzy czasem tak robią, ale to raczej nie to, czym powinniśmy się kierować.
27 października 2010 19:06
sylweek
Ale FM to nie GTA i nie musisz znać całej gry, zeby ja oceniac. Czy po 20 latach kariery dzieją się jakies zaskakujące rzeczy? Ktos, kto gra w FM od dawna juz po kwadransie wie czy mu sie to podoba, czy tez nie
27 października 2010 19:25
Wiochi
To zależy o jakiej ocenie mówisz. Jeżeli piszesz obiektywną i rzetelną recenzję to fakt, że 15 minut to mało.

Ale do prywatnej oceny, subiektywnej, często irracjonalnej to wystarczy. Nie musisz znać wszystkich szczegółów, wystarczy, że czujesz, że to nie jest jednak to.

Ja miałem podobnie z poprzednim demami. Przy FM 2011 miałem odwrotną reakcję niż Dr.Strange. Już po 15 minutach wiedziałem, że będzie dobrze.
27 października 2010 19:46
contramaestre
Chyba najlepsza zmiana jest mozliwosc podniesienia rangi czy jak to sie mowi prestizu ligi, bardzo czekalem na to.. a poza tym trening, wiecej interakcji z zawodniakami i klubem i te negocjacje z agentami tez sa fajne. Mysle ze jest ok, aczkolwiek zawsze mozna wszystko zrobic lepiej :)
27 października 2010 20:29
kingmajkel
A jak by się okazało, że po tych 15 min wyjdzie cała masa bugów, na tyle poważnych że uniemożliwiałyby grę to na ile ta twoja ocena jest miarodajna?
Myślę, że żeby stwierdzić czy gra jest dobra czy nie potrzeba rozegrać przynajmniej kilkanaście meczy.
A do rzetelnej oceny to chyba potrzeba by było rozegrania przynajmniej sezonu. Choć i to w niektórych wypadkach by nie wystarczyło. Bo jak na podstawie rozegrania jednego sezonu stwierdzić jak zachowuje się mechanika zmiennych reputacji lig?
27 października 2010 20:29
Dr.Strange
Pucek napisał:

To troszkę niepoważne, żeby po 15 minutach spędzonych z wersją demonstracyjną brać się za jakąś tam jej ocenę. To tak jakbym przeczytał wstęp felietonu i w komentarzu napisał, że tekst jest do dupy. No wiem, że niektórzy czasem tak robią, ale to raczej nie to, czym powinniśmy się kierować.



Pucek, Ty czytałeś ten artykuł czy między wierszami zauważyłeś tylko, że nad wersją demonstracyjną spędziłem kwadrans? Nie recenzuję dema jako całości. Jest to krótki felieton, w którym opisałem swoje pierwsze wrażenia i przemyślenia.

kingmajkel napisał:

A jak by się okazało, że po tych 15 min wyjdzie cała masa bugów, na tyle poważnych że uniemożliwiałyby grę to na ile ta twoja ocena jest miarodajna?
Myślę, że żeby stwierdzić czy gra jest dobra czy nie potrzeba rozegrać przynajmniej kilkanaście meczy.
A do rzetelnej oceny to chyba potrzeba by było rozegrania przynajmniej sezonu. Choć i to w niektórych wypadkach by nie wystarczyło. Bo jak na podstawie rozegrania jednego sezonu stwierdzić jak zachowuje się mechanika zmiennych reputacji lig?



Dlatego jeszcze raz podkreślam: nie jest to recenzja wersji demonstracyjnej - jest to mój komentarz, który wyrobiłem sobie po krótkiej styczności z demem.
27 października 2010 20:31
rudy_stp
Ja się w pełni zgadzam z autorem. Akurat w moim przypadku starczyła godzina żeby stwierdzić że nowy FM powinien być raczej dodatkiem tudzież DLC do wersji 2010.

Każda normalna gra została by przez recenzentów zrównana z ziemią za odgrzewany kotlet ale nie FM bo niby coś robią ale chyba na zasadzie trza coś dodać żeby ładnie wyglądało w zapowiedziach.

Szkoda że Panowie z SI gdzieś zagubili grywalność a skupili się na totalnej symulacji która czasami nie oszukujmy się jest nudna jak mecze polskiej reprezentacji.
27 października 2010 21:06
chopek
Szkoda, że chłopcy z SI idą z na łatwiznę. Po wpisie widzę, że miałem rację o nieinteresując się "nowym" eFeMem. Może lekiem na (jedynie) coroczną kosmetykę byłoby wydawanie gry co dwa lata?
27 października 2010 21:29
smetek
mam troszke inne zdanie odnosnie Twoich przemyslen Doktorze, zapraszam do zapoznania sie z nimi, a znajdziesz je tutaj: http://fmsmetek.blogspot.com/2010/10/kwadrans-z-demem.html
27 października 2010 21:32
kingmajkel
rudy_stp napisał:


Każda normalna gra została by przez recenzentów zrównana z ziemią za odgrzewany kotlet ale nie FM bo niby coś robią ale chyba na zasadzie trza coś dodać żeby ładnie wyglądało w zapowiedziach.



Myślę, że się mylisz. Chyba, że nie uważasz za normalną grę choćby Fify. Przecież ta gra co roku prawie się nie zmienia. A mimo to wyczekiwana jest przez graczy jak prezenty pod choinką.
SI po prostu uważa, że ma grę prawie idealną, ale żeby nie stracić klientów to robią tylko delikatne poprawki swego "dzieła".
Myślę, że gdyby bardzo zmienili grę, to mogłoby odstraszyć jej wiernych fanów, którzy się przyzwyczaili i ją polubili taką jaka jest. Myślę, że to jest za duże ryzyko, żeby robić duże zmiany, no bo jakie są gwarancje, że po drastycznych zmianach wyjdzie dobra gra?
Zresztą i tak były by narzekania. Bo tak to jest, że gracze (i w ogóle ludzie) z nieufnością i często niechęcią podchodzą do rzeczy nowych. Zresztą wszyscy boją się tego czego nie znają.
Więc takie ulepszanie gry "step by step" jest wg mnie rozsądnym wyjściem. Jak tylko gracze się przyzwyczają do obecnych zmian to pewnie nową odsłonę też polubią (tylko muszą te denerwujące błędy zniknąć).
Ja szczerze mówiąc już mógłbym zostać przy FM 2010 z aktualizacjami składów itp. To co mnie przyciąga do 2011 to dynamiczna reputacja ligi. Mam nadzieję, że to się sprawdzi.
28 października 2010 0:57
Plaszek
Ja również nie zagrywałem się w demo FM2011, pobranie, instalacja i krótka rozgrywka. Najprawdopodobniej jest to wynikiem tego, że strasznie po oczach uderzył mnie ten ich cukierkowy skin, a być może FM2010 wciągnął mnie tak bardzo ostatnio, że ciężko kończyć mi tam karierę na etapie 5 sezonu, gdy pozyskane na początku gry talenty właśnie osiągają apogeum własnych umiejętności. Pewnie do wydania pełnej wersji zostanę przy starej odsłonie, a później przerzucę się na nowego FMa. Czekam tylko na czarną skórkę, w której ułożenie newsów będzie tradycyjne. Co do nowych opcji to wydają się one dość ciekawe, ale pewnie skończy się z nimi jak z konferencjami, że po 2 sezonie gdy ma się ich już dość i z automatu wysyła się na nie asystenta.

Panowie z SI zajmują się dodawaniem bezsensownych opcji, które zanim staną się w pełni użyteczne mija kilka wydań gry. Nam starym managerom, pamiętającym jeszcze czasy niezapomnianego CM01/02 wystarczy niewiele, czyli: transfery w postaci niezapominanego talentu, ustalenie taktyki raz na sezon, ustalenie treningu raz na grę, a tak to skład i mecz oraz melodia na ustach: "Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco".

Drugą sprawą jest stworzenie w sieci miejsca, w którym będzie w prosty i zajmujący jak najmniej czasu publikować swoje dokonania. Każdy lubi się przecież chwalić. Każdy lubi zdobywać punkciki. Stworzyć tysiące klasyfikacji dla managerów, dla prowadzonych przez nich klubów i rywalizować również na tym polu. Jak niewątpliwie fajnie byłoby zobaczyć, że jest się najlepszym managerem w Polsce i 3 na świecie ;-P Czy nie mielibyście frajdy gdyby toczyła się rywalizacja między prowadzonymi przez Was klubami. Czy nie byłoby zobaczyć klasyfikację krajów najlepszych managerów? Stworzenie takiego miejsca przez SI to byłby dopiero strzał w 10 a nie jakieś serwisy społecznościowe.
28 października 2010 1:51
chopek
Pomysł zmiennej reputacji ligi jest rzeczywiście interesujący. Ciekawe tylko jak zostanie rozwiązany, jakiego czasu będzie trzeba, ilu sukcesów, żeby ta reputacja dajmy na to ligi czeskiej była porównywalna z ligą rosyjską? Odwrotnie ile czasu i porażek potrzeba, aby Serie A spadła do poziomu np. Ligi Segres
Mam obawy czy zostanie to dobrze wyważone.
28 października 2010 9:51
buczek93
Nie rozumiem waszych narzekań - dla mnie jest proste, że jeżeli ktoś chce prostej, łatwej i przyjemnej rozgrywki to kupuje Fifę 2008 albo coś koło tego. Jeżeli ktoś ma ochotę na managera to niestety należy się pogodzić z tym, że spacerek to nie będzie. Na rynku transferowym co okienko mamy mnóstwo młodych i ciekawych graczy do kupienia, rywale też nie będą przez 100 lat grać jednym systemem (4-4-2). Dla mnie 2010 jest naprawdę ciekawym odwzorowaniem rzeczywistości - im znamienitszy robi się klub, tym ciężej zatrzymać wybrzydzających piłkarzy, solidna bura jednym dodaje weny, innych podłamuje, przeciwnik po stracie zawodnika nie gra tą samą taktyką z dziurą, tylko szuka jakiegoś sposobu na uniknięcie lania/pokazanie zębów.
@Plaszek
Jaka jest pewność, że nie znajdą się cziterzy, którzy perfidnie będą kręcić reputację i umiejętności piłkarzy/kubu aby zająć to upragnione pierwsze miejsce ? Przecież edytor nie został nigdy przez SI wyklęty.
28 października 2010 16:33
Dr.Strange
buczek93 napisał:

@Plaszek: Jaka jest pewność, że nie znajdą się cziterzy, którzy perfidnie będą kręcić reputację i umiejętności piłkarzy/kubu aby zająć to upragnione pierwsze miejsce ? Przecież edytor nie został nigdy przez SI wyklęty.



A ja uważam, że jest to technicznie do zrobienia. W wakacje grałem z bratem w FIFĘ 2010 na XBoxie i tam też jest takiego typu ranking - zdobywa się punkty dla różnych reprezentacji i te wyniki są zbierane z całego świata. Programiści postarali się jednak o to, aby wyeliminować nieuczciwych graczy i np. każde wyłączenie gry podczas meczu lub zmiana drużyny w trakcie spotkania powodowały, że punkty za rozgrywkę nie były przyznawane. Myślę, że SI mogłoby również tak zadziałać.
29 października 2010 9:30
pojaf
Dr.Strange napisał:

Nie recenzuję dema jako całości. Jest to krótki felieton, w którym opisałem swoje pierwsze wrażenia i przemyślenia.



W takim razie chyba nie powinieneś tego czynić na forum publicznym (na dodatku w dziale publicystyka). Moim zdaniem skoro ktoś "wysila" się żeby zrecenzować ludziom (no bo skoro czynisz to w necie, to chyba kierujesz tą opinię do Nas, fanów fma) wersję demonstracyjną, to winien zasłużyć na to, aby tyle osób czytało co ma do powiedzenia. Niestety Ty nie przygotowałeś się wcale i zlekceważyłeś Nas jako czytelników. Czysto subiektywnymi wrażeniami można dzielić się na gg z ziomkiem, a nie wylewać je na centrumfm. Na dodatek czytając ten tekst miałem wrażenie, że chcesz nas wszystkich przekonać do tego o czym piszesz. Mnie nie przekonałeś, bo jak zaznaczyłeś, nie jesteś fanem FM-a tego z ostatnich lat. Jeśli ja nie jestem graczem np. Call OF Duty, to nie idę na tamtejsze fora, żeby dzielić się moim subiektywnym poczuciem o tej grze. Sensu bez moim zdaniem.

Mówisz, że to nie recenzja, no ale brzmi jak recenzja, wygląda jak recenzja i zawiera w sobie recenzyjne treści - także ja jestem na NIE jeśli chodzi o tak kiepskie pod względem merytorycznym recenzje.

Pozdrawiam (to nic osobistego, po prostu napisałem to co we mnie siedziało po przeczytaniu "publicystyki" z ręki Dr. Strange'a)
29 października 2010 11:24
Dr.Strange
pojaf napisał:

Niestety Ty nie przygotowałeś się wcale i zlekceważyłeś Nas jako czytelników



Zgodziłbym się z tym fragmentem Twojej wypowiedzi, gdyby celem tego artykułu była recenzja tego, co przygotowali nam twórcy Football Managera. Je jednak wyraziłem swoją krótką opinię o tym, co ujrzałem przez pierwszych kilkanaście minut gry w demo i na tej podstawie wyraziłem swoje zdanie dotyczące polityki Sports Interactive i swoich odczuć w związku z nią. Aż zacytuję sam siebie: "Na sam koniec pragnę jednak stwierdzić, że wcale nie zamierzam krytykować twórców Football Managera za to, jak wygląda najnowsza odsłona serii. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że Sports Interactive po raz kolejny przygotowało profesjonalnie wykonaną grę, lecz po prostu FM-y nowej generacji nie trafiają w moje gusta."

pojaf napisał:

Mnie nie przekonałeś, bo jak zaznaczyłeś, nie jesteś fanem FM-a tego z ostatnich lat. Jeśli ja nie jestem graczem np. Call OF Duty, to nie idę na tamtejsze fora, żeby dzielić się moim subiektywnym poczuciem o tej grze. Sensu bez moim zdaniem.



W tym punkcie też nie jestem w stanie się z Tobą zgodzić. Nie trzeba być wielbić i podziwiać Football Managera, żeby móc o nim pisać i się nim interesować. Uwierz mi, że klimaty związane z wirtualną menedżerką są mi bardzo bliskie i nie muszę być zadowolony z tego, jak wygląda Football Manager 2011, żeby móc pisać komentarze. Spokojnie możesz znaleźć analogiczne przykłady w życiu codziennym - nie musisz być "fanem" jakiejś partii politycznej, żeby wypowiadać się o niej w taki lub inny sposób. Musisz mieć tylko pojęcie o polityce.

pojaf napisał:

Mówisz, że to nie recenzja, no ale brzmi jak recenzja, wygląda jak recenzja i zawiera w sobie recenzyjne treści - także ja jestem na NIE jeśli chodzi o tak kiepskie pod względem merytorycznym recenzje.



Gdyby miała to być profesjonalnie wykonana recenzja wersji demonstracyjnej Football Managera 2011, to uwierz mi, że nie na pewno nie wyglądałoby to w ten sposób. Nie wiem, czy miałeś styczność z moimi wcześniejszymi tekstami, lecz zapewniam Cię, że jeśli mam do napisania konkretny, poważny artykuł, to wygląda to z mojej strony zdecydowanie inaczej. Ten tekst nie jest recenzją dema FM-a 2011 - jest to krótki felieton dotyczący moich odczuć.
29 października 2010 11:45
pojaf
Ok. Chyba Cie nawet zrozumiałem, aczkolwiek nie zgadzam się z jedną rzeczą.
Dr.Strange napisał:



Nie trzeba być wielbić i podziwiać Football Managera, żeby móc o nim pisać i się nim interesować. Uwierz mi, że klimaty związane z wirtualną menedżerką są mi bardzo bliskie i nie muszę być zadowolony z tego, jak wygląda Football Manager 2011, żeby móc pisać komentarze.



Nigdzie nie zaznaczyłem, że należy być wielkim fanem fm-a żeby go recenzować. W tym fragmencie swojej wypowiedzi kładłem nacisk na to czy ktoś jest graczem czy też nie. A skoro, Ty się nie bardzo interesujesz FM'ami, to chyba graczem bym Cię nie nazwał. Nie oczekiwałem wcale tekstu wielbiącego DEMKO nowej odsłony, bo mnie także nie rzuciło na kolana, jednak z innych powodów.

Całkiem prawdopodobne jest także to, że miałem do czynienia z innymi, poważniejszymi felietonami Twego wykonania, bo choć nie udzielam wielu komentarzy, to od kilku lat cenię sobie centrumfm jako nośnik przydatnych danych i informacji do FM'a.

Także nie ujmuję Tobie potencjału dziennikarskiego, nic z tych rzeczy, po prostu skupiłem się na konkretnej Twojej opinii, z którą chciałem wejść w polemikę, nic więcej.

Pozdrawiam ;]
29 października 2010 12:00
Dr.Strange
I bardzo się cieszę z Twoich komentarzy i polemiki, gdyż jest to dla nas nagroda - nawet jeśli opinie użytkowników są odmienne od naszych, to jest to zdecydowanie bardziej budujące niż kompletna cisza.
29 października 2010 12:06
buczek93
@Doktorze
Niestety w FM jako takich mechanizmów nie ma. Pozatym to nieco dziwne - jeżeli chcę zmienić taktykę, bo mój zawodnik doznał kontuzji, przeciwnik zrobił zmianę, zmienił ustawienie, role zawodników, albo po prostu chcę wykiwać silnik mam być karany ?
Chodziło mi o fakt, że fmrte nie ma wiele wspólnego kodu z fm.exe, więc i wykryć go byłoby ciężko. ale gdyby raz w miesiącu gra zapisywała staty grywalnych kopaczy do plików, na podstawie których szukano by fałszerstw ?
Póki co pomysłu nie widzę, ale nie jest to niewykonalne ;]
29 października 2010 21:39
Dr.Strange
Nie mówię o braku możliwości zmian w taktyce - to byłoby przecież absurdalne. Chodzi mi o to, że taki system jest możliwy to wprowadzenia. Punkty do "ogólnoświatowego rankingu" nie naliczałyby się, gdyby zostały wykryte jakieś zmiany w bazie danych czy mecz zostałby wyłączony podczas jego trwania. Myślę, że SI byłoby w stanie wprowadzić taki system.
30 października 2010 12:11


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu