Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Opóźnieni w przyspieszeniu

SI przyzwyczaiło nas do tego, że zbyt łatwo nie ulega modom. Football Manager zawsze był technologicznie opóźniony względem rywala* o dobrych kilka lat, jednak mimo wszystko jako produkcja niszowa świetnie spełniał swoje zadanie.

Od pewnego czasu na rynku komputerowym obserwujemy nową tendencję – twórcy, zamiast jak dotychczas brnąć w niekończącym się przyspieszaniu nowych maszyn, stawiają na wygodę użytkownika. Stanął w miejscu bezsensowny wyścig zbrojeń, który doprowadził nas na Księżyc technologii, Księżyc, po którego osiągnięciu zadaliśmy sobie pytanie – po co to wszystko? Ultraszybkie komputery obciążone ultrapamięciożernymi systemami nie działały wcale wiele szybciej od tych starych z lekkim bagażem oprogramowania. My zaś brodziliśmy w ofercie nowych sprzętów, które już w momencie wysyłki do sklepów stawały się przestarzałe, a po roku zupełnie, jeśli biorąc za punkt odniesienia nowe pozycje użytkowe, niefunkcjonalne.

W tamtym (dodajmy, anachronicznym już) świecie próbował odnaleźć się Football Manager. Gra jakby z zupełnie innej bajki. Owszem, potrzebująca dość szybkiego procesora, jednak ogólnie rzecz biorąc – zupełnie nie na czasie, ze swoją excelową stylistyką, z kilkunastoma guzikami biegającymi za biało-czarną kuleczką.

A gdy nastał nowy porządek (a jego symbolem – notebook!) twórcy FM-a po raz wtóry zamanifestowali swoją głuchotę. Wprowadzili tryb trójwymiarowy, którego zbrodniczej działalności efekt uwidaczniają moje doświadczenia z kolejnymi wersjami gry:

  » FM 2008 – 10 sezonów, załadowanych 15 lig,

  » FM 2009 – jeden sezon, 2 ligi,

  » FM 2010 – nie grałem; grywalny jedynie przy włączonej jednej klasie rozgrywkowej.

W tym tempie, już się boję widząc te zachęcające zapowiedzi, najnowsza edycja w ogóle się nie włączy, a kolejna doprowadzi mój komputer do płaczu (lub chociaż osławionego, choć przeze mnie niespotykanego, bluescreena). W 2013 roku będę musiał ryzykować - włożenie płytki do napędu może okazać się, zrozumcie mnie dosłownie, punktem zapalnym.

Widocznie panowie twórcy żyją we własnym świecie, a gdy przychodzi im go raz na jakiś czas opuścić (wszak trzeba czasami zażyć spaceru), błądzą niczym w kukurydzy osobliwych oczekiwań fanów.

Mogliby chociaż wejść raz na jakiś czas na Centrum**. Swój tekst – niekonwencjonalny, lecz niech nie zwiedzie was forma, najzupełniej szczery i trafny – opisujący demo najnowszego Football Managera Perez poświęcił głównie prędkości gry. Pal licho 4D, nowe tekstury i odgłosy trybun, chcemy żeby gra zadziałała na naszych przestarzałych, przeznaczonych do obsługi sieci, laptopach!

*- umówmy się, liczy się tylko FIFA Manager.
**- swoją drogą polecam. Wszedłem na chwilę i oto jestem.

O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 19.10.2010

Liczba wyświetleń: 827

Średnia ocen: 4.00

O autorze
Nick: demrenfaris
Napisanych artykułów: 1



Komentarze
Pucek
Nie ma już sensu szerzej komentować tego tekstu, skoro autor już sam sobie, w finale wystawił laurkę. Cóż za dno. Do pieca.
19 października 2010 18:54
Perla
Cytat:

Pal licho 4D, nowe tekstury i odgłosy trybun, chcemy żeby gra zadziałała na naszych przestarzałych, przeznaczonych do obsługi sieci, laptopach!


Niestety muszę Cię rozczarować - sądzę że jesteś w bardzo zdecydowanej mniejszości, a technologia idzie do przodu i FM też idzie do przodu, więc radzę kupić nowy komputer ;]
19 października 2010 19:19


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu