Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

W bajkowym świecie FM-a 2011 (z demem na pokładzie)

Przyznaję – nie mam pojęcia, w który klawisz uderzyć i od jakiego wyrazu rozpocząć... „P” – przepiękna? Powalająca? A może „C” – cudowna? A gdyby tak „N” – niesamowita? Nieziemska? Z pewnością wyczerpałbym całą paletę przymiotników, którymi – oczywiście w samych superlatywach! – mógłbym opisać dzieło Sports Interactive. Gra zapowiada się bajecznie, a demo, które dosłownie przed momentem zniknęło z mojego paska startowego po prostu – wybaczcie prostotę przekazu – „pozamiatało”.

Wrodzony egoizm podpowiadał mi, abym nie tracił cennych sekund na płodzenie tekstu, skoro mogę je poświęcić na grę w FM-a. I uwierzcie, byłoby to zdecydowanie najprzyjemniejsze poświęcenie w moim życiu. Wciąż nie mam pojęcia od czego rozpocząć... Z pewnością szybkość – ta niszczy. Mój wysłużony laptop na widok Football Managera zazwyczaj łapał zadyszkę, mając w świadomości konieczność "przemielenia" milionów danych. Tym razem nie zdążyłem się obejrzeć, gdy wszystkie zbędne okna zniknęły, a ja mogłem zatopić się w grze. Demo położyło mnie na deski już w pierwszych sekundach.

Potem? Potem było tylko cudowniej. Drobne poprawki w menu, uczyniły je jeszcze bardziej intuicyjnym. Wszędzie można "dojść" w kilka sekund, co w połączeniu ze wspomnianą szybkością sprawiało nieziemską frajdę z bezcelowego klikania po kolejnych ekranach. Zauroczenie dało się tak we znaki, że nawet specjalnie nie zwracałem uwagi na ligę i klub, na które się zdecydowałem.

Odświeżony skin (chociaż zawsze mi się wydaje, że już lepszy być nie może) idealnie przyciągał wzrok, nie pozwalając choćby na chwilę, abym mógł ponarzekać na zmęczenie oczu. Wrażenie z pewnością zrobił na mnie nowy system wiadomości, który idealnie poukładano. Niby – na siłę – można przyczepić się do nagromadzenie i opasłości serwowanych newsów (są długie, a ich częstotliwość może przyprawić o ból głowy), wystarczyło jednak odnaleźć przycisk z opcjami subskrypcji, aby ustawić sobie filtrowanie. Proste, niczym w programie pocztowym.

Ekran zespołu wzbogacono o kilka drobiazgów, które ułatwiają ustawianie składu (np. grupowanie zawodników według pozycji). Niewielkie zmiany (czysta kosmetyka) dotknęły również profil zawodnika, chociaż wydaje się, jakby było... przejrzyściej. Nie to jednak przykuło moją uwagę. Nadszedł bowiem czas na ekspresową drogę, którą zawsze przechodziłem przy okazji kolejnych FM-ów. Zagrajmy!

Cudo w postaci edytora stałych fragmentów gry to po prostu najlepsza opcja tej wersji (przynajmniej na tyle, na ile udało mi się pograć). Możliwość rozplanowania każdego stałego fragmentu niby już była, ale w połączeniu z wizualizacją ustawień opcja robi piorunujące wrażenie. Wystarczy "przesunąć" gracza, aby ten zajął interesujące nas miejsce na boisku. Aut? Oby tylko wystarczyło pomysłów na jego ustawienie: krótka piłka, długi wrzut po linii – pełna dowolność. Z samymi taktykami aż takiej rewolucji nie ma, stąd też zdecydowałem się na klasyczne 4-4-2.

Bogatsza wydaje się również otoczka przedmeczowa – więcej szczegółów i opinii ekspertów. Dokładniejsze i bardziej precyzyjne wydają się również rady naszych współpracowników. Skąd tyle tych "wydaje się"? Bo szczerze przyznaję, że na gorąco trudno to wszystko porównać z FM-em 2010. O ile jednak w przypadku newsów mogę się mylić, o tyle w kwestii konferencji prasowych jednego jestem pewien – odżyły. Zniknęła wtórność, pojawiło się wiele ciekawych pytań, a cała medialna otoczka wreszcie doczekała się sprzężenia zwrotnego w postaci reakcji, jakby to ująć, gry. Zawodnicy komentują i reagują, asystent potrafi podpowiedzieć, zdarzyło mi się, że nawet prezes odpowiedział na moje oświadczenie w prasie. Po prostu szok, bardzo pozytywny szok.

Ach, mógłbym tak w nieskończoność. Kolejny ekran – kolejny "och", kolejny nasuwający się komplement. Czemu się jednak dziwić w sytuacji, gdy na moim laptopie odpalił się tryb 3D. To jest coś nie do opisania! W poprzedniej wersji (czyt. FM 2010) tryb włączył się (grać się nie dało, ale chociaż był "aktywny") dopiero po przejściu z Windowsa XP na "siódemkę". Tym razem ta sama konfiguracja dźwignęła znacznie lepsze efekty graficzne, zaoferowała płynniejszą rozgrywkę i w pełnej krasie pokazała mnóstwo nowych animacji.

Trudno mi cokolwiek dorzucić, bo bez bicia przyznaję, że w obecnej sytuacji pisanie jest najmniej pociągającą rzeczą, jaką mogę sobie wyobrazić. Demo jest jeszcze ciepłe i grzechem byłoby porzucić je kosztem felietonu. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zanosi się na to, że wreszcie rozegram pół sezonu, które oferuje wersja demonstracyjna. A to wciąż nie wszystko! Bo...

Strony:

1 2

O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 01.10.2010

Liczba wyświetleń: 1706

Średnia ocen: 5.40



Komentarze
bzychol
Dobre hah xd Niezły tekst :]
1 października 2010 19:26
bunny11
niech ci się spełni xD
1 października 2010 22:05
Wujek Przecinak
Sobie też tego życzymy :D .
2 października 2010 5:50
gilbert_busko
Proponowałbym rozwiązać jakoś sprawę długości Waszej "strony" w tekstach. Wg mnie trochę głupio to wygląda, gdy na drugiej stronie tego felietonu są cztery zdania.

Pozdrawiam
3 października 2010 13:51
Dapsz
gilbert, chyba nie doczytałeś tekstu do końca. Jest to zabieg zamierzony, że na drugiej stronie jest tylko tak krótki fragment tekstu.
3 października 2010 17:04
Pucor
Mogę spytać skąd wsiąść demo ?:) próbowałem zamówić pre-order na cv-rev miałem niby dostać maila a nie mam nic:(
3 października 2010 20:17
daniel22
Pucor napisał:

Mogę spytać skąd wsiąść demo ?:) próbowałem zamówić pre-order na cv-rev miałem niby dostać maila a nie mam nic:(


Demo jeszcze nie wyszło ;-D
3 października 2010 20:23
sepmati
byłbym wdzięczny, gdybyś podał parametry swojego laptopa
3 października 2010 20:58
Perez
Panowie, bo widzę, że czytanie ze zrozumieniem się kłania :). Opisane w tekście demo jest fikcją. Tym samym znaczenia nie mają parametry mojego laptopa, bo nie miał "przyjemności" gościć dema FM-a 2011.
3 października 2010 23:01
oldgunz
Heh, prowokacja. Ja w demo grać nie zamierzam, wolę poczekać na produkt finalny i już z wybranym zespołem cieszyć się nowymi opcjami. Ale nastawienie na nowego FMa mam jak najbardziej optymistyczne, szczerze mówiąc - dawno nie czekałem tak na nową odsłonę i to pomimo faktu, iż FM 10 jest naprawdę dobry.
4 października 2010 10:55
sepmati
haha
4 października 2010 20:55


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu