Wrodzony egoizm podpowiadał mi, abym nie tracił cennych sekund na płodzenie tekstu, skoro mogę je poświęcić na grę w FM-a. I uwierzcie, byłoby to zdecydowanie najprzyjemniejsze poświęcenie w moim życiu. Wciąż nie mam pojęcia od czego rozpocząć... Z pewnością szybkość – ta niszczy. Mój wysłużony laptop na widok Football Managera zazwyczaj łapał zadyszkę, mając w świadomości konieczność "przemielenia" milionów danych. Tym razem nie zdążyłem się obejrzeć, gdy wszystkie zbędne okna zniknęły, a ja mogłem zatopić się w grze. Demo położyło mnie na deski już w pierwszych sekundach.
Potem? Potem było tylko cudowniej. Drobne poprawki w menu, uczyniły je jeszcze bardziej intuicyjnym. Wszędzie można "dojść" w kilka sekund, co w połączeniu ze wspomnianą szybkością sprawiało nieziemską frajdę z bezcelowego klikania po kolejnych ekranach. Zauroczenie dało się tak we znaki, że nawet specjalnie nie zwracałem uwagi na ligę i klub, na które się zdecydowałem.
Odświeżony skin (chociaż zawsze mi się wydaje, że już lepszy być nie może) idealnie przyciągał wzrok, nie pozwalając choćby na chwilę, abym mógł ponarzekać na zmęczenie oczu. Wrażenie z pewnością zrobił na mnie nowy system wiadomości, który idealnie poukładano. Niby – na siłę – można przyczepić się do nagromadzenie i opasłości serwowanych newsów (są długie, a ich częstotliwość może przyprawić o ból głowy), wystarczyło jednak odnaleźć przycisk z opcjami subskrypcji, aby ustawić sobie filtrowanie. Proste, niczym w programie pocztowym.
Ekran zespołu wzbogacono o kilka drobiazgów, które ułatwiają ustawianie składu (np. grupowanie zawodników według pozycji). Niewielkie zmiany (czysta kosmetyka) dotknęły również profil zawodnika, chociaż wydaje się, jakby było... przejrzyściej. Nie to jednak przykuło moją uwagę. Nadszedł bowiem czas na ekspresową drogę, którą zawsze przechodziłem przy okazji kolejnych FM-ów. Zagrajmy!
Cudo w postaci edytora stałych fragmentów gry to po prostu najlepsza opcja tej wersji (przynajmniej na tyle, na ile udało mi się pograć). Możliwość rozplanowania każdego stałego fragmentu niby już była, ale w połączeniu z wizualizacją ustawień opcja robi piorunujące wrażenie. Wystarczy "przesunąć" gracza, aby ten zajął interesujące nas miejsce na boisku. Aut? Oby tylko wystarczyło pomysłów na jego ustawienie: krótka piłka, długi wrzut po linii – pełna dowolność. Z samymi taktykami aż takiej rewolucji nie ma, stąd też zdecydowałem się na klasyczne 4-4-2.
Bogatsza wydaje się również otoczka przedmeczowa – więcej szczegółów i opinii ekspertów. Dokładniejsze i bardziej precyzyjne wydają się również rady naszych współpracowników. Skąd tyle tych "wydaje się"? Bo szczerze przyznaję, że na gorąco trudno to wszystko porównać z FM-em 2010. O ile jednak w przypadku newsów mogę się mylić, o tyle w kwestii konferencji prasowych jednego jestem pewien – odżyły. Zniknęła wtórność, pojawiło się wiele ciekawych pytań, a cała medialna otoczka wreszcie doczekała się sprzężenia zwrotnego w postaci reakcji, jakby to ująć, gry. Zawodnicy komentują i reagują, asystent potrafi podpowiedzieć, zdarzyło mi się, że nawet prezes odpowiedział na moje oświadczenie w prasie. Po prostu szok, bardzo pozytywny szok.
Ach, mógłbym tak w nieskończoność. Kolejny ekran – kolejny "och", kolejny nasuwający się komplement. Czemu się jednak dziwić w sytuacji, gdy na moim laptopie odpalił się tryb 3D. To jest coś nie do opisania! W poprzedniej wersji (czyt. FM 2010) tryb włączył się (grać się nie dało, ale chociaż był "aktywny") dopiero po przejściu z Windowsa XP na "siódemkę". Tym razem ta sama konfiguracja dźwignęła znacznie lepsze efekty graficzne, zaoferowała płynniejszą rozgrywkę i w pełnej krasie pokazała mnóstwo nowych animacji.
Trudno mi cokolwiek dorzucić, bo bez bicia przyznaję, że w obecnej sytuacji pisanie jest najmniej pociągającą rzeczą, jaką mogę sobie wyobrazić. Demo jest jeszcze ciepłe i grzechem byłoby porzucić je kosztem felietonu. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zanosi się na to, że wreszcie rozegram pół sezonu, które oferuje wersja demonstracyjna. A to wciąż nie wszystko! Bo...
Mogę spytać skąd wsiąść demo ?:) próbowałem zamówić pre-order na cv-rev miałem niby dostać maila a nie mam nic:(