Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Bitwa o Anglię

Z butami ubłoconymi od francuskiej ziemi, zalegającej w szampańskich winnicach, ponownie wkraczam do Anglii. Tyle, że zamiast tradycyjnej ośmioletniej szkockiej whisky, w ręku trzymam Millenaire Grande Cuvee. Do Anglii wracam po dwóch latach nieobecności. Moje poprzednie zmagania, oprócz ledwie sezonowych wyskoków, zakończyły się na Football Managerze 2007 i to na najniższej klasie rozgrywkowej. Wtedy też wyniosłem stamtąd kilka spostrzeżeń, które nakreśliły mi ogólny, może nieco stereotypowy, obraz angielskiej ligi - powszechnie stosowane 4-4-2, nacisk na grę skrzydłami i długie zagrania. Teraz, kiedy zamierzam ponownie zmierzyć się z piłkarską Anglią, w głowie mam mętlik. Poprzednie lata spędziłem z dala od brytyjskiego futbolu. Najpierw obrałem południowy kierunek, by następnie zagrzać nieco więcej miejsca we Francji. Tutaj futbolowe realia są zgoła odmienne od tych zza Kanału La Manche. Brak tu utartych szlaków taktycznych, zaś na każdym szczeblu rozgrywkowym panuje istna orgia ustawień. Dość powiedzieć, że przez kilkuletni okres czasu wyłącznie Auxerre wypracowało stały model taktyczny. Z klasycznym 4-4-2 spotykałem się stosunkowo rzadko – w konfrontacji z Lyonem, Marsylią czy PSG. W Anglii będę musiał się z nim mierzyć na co dzień, gdyż wydaje się, że większość ekip preferuje ten wariant. Ale czy na pewno?

W zasadzie jest tylko jedna metoda, aby dokładnie ocenić prawdziwość mej tezy. Niektórzy mogą uznać to za cheat, albo inny „pomiot szatana”, jednak w takich sytuacjach nieocenionym narzędziem jest edytor. To on udostępnia nam informacje, które nie są tak przejrzyście widoczne w grze, ale mają nań ogromny wpływ. Mnie interesuje zwłaszcza zakładka „tactical atributtes”, która składa się z 14 atrybutów określających styl gry danej drużyny m.in. atak, umiejętność gry pressingiem, wykorzystanie zawodników pełniących wolna rolę, czy też playmakera. Obok nich doszukamy się kluczowej dla nas informacji – preferencji taktycznych. Każdy zespół ma określone 4 rodzaje ustawień, z których korzysta – podstawowe, rezerwowe oraz defensywne i ofensywne.

Atrybuty taktyczne

Pokusiłem się o przejrzenie każdego zespołu wchodzącego w skład angielskiej Premiership. Wyniki mówią same za siebie - siedemnaście na dwadzieścia drużyn za podstawową taktykę uznaje właśnie 4-4-2. Wyjątkiem jest Hull, które o dziwo nie ma zdefiniowanej żadnej taktyki, Chelsea, która preferuje 4-3-3 i Liverpool, który ustawiany jest w szyku 4-2-3-1. Inaczej wygląda rozkład sił jeśli chodzi o drugie ustawienie, w którym przewinęło się aż dziewięć taktyk. Mimo to najpopularniejszym modelem jest 4-4-1-1 oraz 4-5-1. Grając przeciwko komputerowym rywalom, którzy są w defensywie, będziemy musieli znaleźć receptę, by poskromić 4-5-1, gdyż 15 zespołów wybiera to ustawienie. Zaś najpowszechniejszą taktyką ofensywną jest oczywiście sprawdzone 4-4-2, jednak można spodziewać się, iż niekiedy rywal będzie ustawiany w systemie 4-3-3.

Skoro mamy już zdefiniowaną prawdziwość naszego założenia, teraz należy znaleźć sposób, aby zneutralizować naszego rywala. W rozmaitych analizach taktycznych od dawna pojawiał się postulat ustawienia swego zespołu a contrario względem rywala, czyli przyjęcia przeciwnego założenia taktycznego. Na gruncie ustawień, które jasno skupiają się na określonym wycinku boiska, dopasowanie się pod przeciwnika jest dziecinną igraszką. Problem zaczyna się wówczas, gdy rywal dysponuje układem, w którym trudno znaleźć wyrwę. Śmiem twierdzić, że jednym z takich ustawień jest właśnie klasyczne 4-4-2, tak powszechne nie tylko w Anglii, ale i w całym kręgu około brytyjskim. Dlatego też zwróciłem się o pomoc do Zenkarolnika. Czytelnikom Centrum Football Managera znanego przede wszystkim z doskonałej taktyki Assaillr oraz nietuzinkowych analiz. Ekspercie, ratuj!

***

Lukaszp: Wygląda więc na to, że Anglia obroniła się przed zaciągiem zagranicznych trenerów – Portugalczyków, Holendrów Hiszpanów czy Szwedów. Przez wiele lat stanowiła pierwszy bastion klasycznego ustawienia 4-4-2 i choćby z przytoczonych przeze mnie danych wynika, że ta integralność taktyczna nie została zbytnio naruszona.

Zenekrolnik: Tak, większość zespołów gra systemem 4-4-2, ale są też wyjątki. Przykładowo Hull oraz Everton, które grają 4-4-1-1. Z kolei Chelsea i Aston Villa wychodzą w zestawieniu 4-1-2-2-1. Choćby z tego powodu ciężko mierzyć się z The Blues, którzy na patchu 9.3 cały czas grają wspomnianym systemem, zaś dawniej nasz wirtualny Hiddink wybierał raczej system 4-1-2-1-2.

Skoro jednak większość drużyn gra systemem 4-4-2, to jak się pod nie dostrajać? Miom zdaniem, na tle 4-4-2 najrozsądniej byłoby dobrać ustawienie, które da nam przewagę w środku boiska.

Masz rację. W takim przypadku trzeba zagęścić środek pola, dlatego minimum trzech zawodników musi grać w jego obrębie. Przykładowo PŚ, PŚ i OPŚ, albo gdy gramy słabszym zespołem, to zestawienie DPŚ , DPŚ i PŚ. W wersji 9.1 sprawdzało się ustawienie DPŚ, PŚ, PŚ.

A co z preferowanym ustawieniem mojej drużyny, czy nie jesteśmy ograniczani w tym względzie? Zakładając, że nasz zespół woli grać w zestawieniu 4-4-2, to czy równie dobrze będzie radził sobie w układzie 4-3-2-1?

Nie sugerowałbym się tym zbytnio, ponieważ dobranie odpowiednich graczy na odpowiednie pozycje jest kluczowe i tym powinniśmy się kierować. Fakt, że niektórzy zawodnicy ze swoimi predyspozycjami nie nadają się do określonego systemu gry. Jeśli mamy ograniczony budżet i chociażby samych DPŚ i jednego PŚ, a do tego brak OPŚ, to siłą rzeczy nie zagramy ustawieniem z OPŚ.

Jednak generalizując można założyć, że mamy pełną swobodę jeśli chodzi o dobór ustawienia pod ligę. Nie ma z góry ustalonej grupy taktyk, która sprawdza się w Anglii czy we Włoszech?

Z takim uogólnieniem bym się wstrzymał. Co do samego ustawienia jest dowolność, ale należy pamiętać, że musi ono realizować założenia, dzięki którym będziemy z powodzeniem walczyć w tych ligach. Prostym przykładem jest właśnie Anglia, tu trzeba zagęścić środek pola i zabezpieczyć się przed atakami ze skrzydeł.

Jak tego dokonać?

W dwojaki sposób. Pierwszym zabezpieczeniem bocznych sektorów boiska muszą być skrzydłowi. Powinni oni wypełniać zadania ofensywne, ale też pressingiem uniemożliwiać rozgrywanie piłki skrzydłem oraz, co najważniejsze, asekurować naszych obrońców. Drugim bastionem są skrajni defensorzy. Wiadomo, że w dzisiejszej piłce, jak i w FM-ie, boczny obrońca gra zarówno w ataku, jak i w obronie. Tutaj należy znaleźć ten złoty środek. Dlatego powinniśmy ustawić mu odpowiedni pressing, nie większy niż 12 jednostek na suwaku (10-12 dla taktyki ofensywnej i 10-6 dla defensywnej). Do tego obowiązkiem jest krycie strefowe.

A w środku jeden na jednego?

Jeśli masz szybkiego obrońcę, z dobrym (tj. minimum 16 punktów) odbiorem, kryciem, ustawianiem się i przewidywaniem, to z powodzeniem możesz ustawić 1 na 1. Co innego, jeśli grasz przeciwko szybkim napastnikom, chociażby Martins. W tym przypadku gorąco odradzam tego typu rozwiązanie, bo prędzej czy później zgubi on krycie.

Jeśli w poleceniach indywidualnych mego obrońcy ustawię krycie 1 na 1, to czy trudniej przyjdzie mu łapać przeciwnika na spalonym?

Jeśli ustawisz skrajnym obrońcom krycie strefowe, a środkowym 1 na 1, to tak.

Czyli można użyć takiego zestawienia w defensywie: strefa - 1 na 1 - strefa. Do tego brak gry na spalonego, czyli w konsekwencji cofnięcie defensywy.

Z wycofaniem obrony bym się wstrzymał, chyba że mamy bardzo wolnych obrońców (szybkość na poziomie 9-10 punktów). Grunt to optymalne ustawienie, bo wtedy zachowujemy odpowiednią odległość między poszczególnymi formacjami. Zwłaszcza między obroną, a pomocą.

Jeśli u środkowych obrońców następuje zmiana krycia (np. z 1 na 1 na strefowe), to czy za tym musi iść modyfikacja innych suwaków - właśnie wysunięcia linii defensywy czy też gry na spalonego?

Tak, wtedy z powodzeniem możemy grać na ofsajd i wysuniętą linią obrony, ale też w szczególnych przypadkach. Wszystko zależy od atrybutów naszych graczy i oczywiście z jakim przeciwnikiem przychodzi nam się zmierzyć, ale generalnie można ująć to w ten sposób. Osobną kwestią jest ścisłe krycie. W poleceniach dla całego zespołu zaznaczam ścisłe krycie, a w indywidualnych stosuję je zawsze dla obrońców i środkowych pomocników. Czyli w poleceniach zespołowych ścisłe krycie na tak, ale dla OPL, OPP, OPŚ, NŚ itp. ścisłe krycie na nie. Niezależnie od tego, jakim gram zespołem i przeciwko któremu, to zawsze stosuję ścisłe krycie. Dzięki temu zawodnik jest ok. 2-3 metrów przed oponentem.

Nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś pojawiło się tego typu stwierdzenie, że ścisłe krycie u skrzydłowego pomaga mu wracać do obrony. To było stworzone bodaj jeszcze na użytek FM 2006. Jednak czy w dalszym ciągu może się to okazać receptą na rywali, których skrajni obrońcy wysoko zapędzają się z akcjami ofensywnymi?

Jak zespoły grają WOL/WOP, to tak. Jednak wtedy nasi skrzydłowi zbyt wolno przechodzą do ataku, przez co skuteczność gry skrzydeł spada o jakieś 30%. Choćby z tego względu osobiście tego nie stosuję. Znalazłem ustawienia, które zapewniają, że boczni pomocnicy i tak uczestniczą w obronie asekurując i czasem nawet odbierając piłkę, a dodatkowo są główną siłą napędową w ataku. Najogólniej rzecz ujmując gra przy przeciwniku powinna być zaznaczona na całe boisko, z tego co pamiętam ok. 16 na suwaku. Ponadto zaznaczone krycie strefowe i oczywiście rezygnacja ze ścisłego krycia.

A jeśli rywal gra klasycznym 4-4-2, tylko ich obrońcy często zapędzają się pod nasze pole karne? Przecież wtedy musimy pokryć dwóch zawodników na skrzydle. Co w takiej sytuacji? Przyznam, że jest to moim utrapieniem. W ten sposób tracę mnóstwo bramek. Co gorsza, schemat zawsze jest ten sam - zawiązuje się szybka kontra na skrzydle, obrońca rywala włącza się do gry dublując pozycję skrzydłowego, a mój pomocnik zostaje w ataku.

W takich przypadkach trzeba mu zwiększyć grę przy przeciwniku. Nawet jeśli rywal minie skrzydłowego, to on za nim wróci.

Jeszcze szczypta prywaty i moje problemy taktyczne odejdą w niepamięć... A zatem co zrobić, gdy mamy środkowego obrońcę z niskim poziomem agresji, który zamiast atakować rywala, cofa się za nim, dopuszczając by wszedł w pole karne? W takich sytuacjach zwykle stosowałem ostry odbiór piłki, ale nie zawsze to pomagało.

Ścisłe krycie i wysoka gra przy przeciwniku to go zmusi, by podejść bliżej i zaatakować. Ostry odbiór stosuję tylko u zawodników z atrybutem odbioru na poziomie co najmniej 18 punktów. Oczywiście wyłączając z tego grona defensorów.

Swego czasu w Internecie królowała złota zasada rodem z Anglii, która wprowadzała wyważenie proporcji pomiędzy defensywą, a ofensywą dokładnie 5 na 5, tj. pięciu zawodników stricte defensywnych i pięciu ofensywnych. Dalej to się sprawdza?

Tak, to jest uniwersalna zasada. Wiadomo, że jest to tylko umowny podział.

Zatem gdzie dorzucić tego piątego defensora? Jako DPŚ, czy też klasyczny środkowy pomocnik może spokojnie wykonywać taką pracę?

Lepiej jako DPŚ, bo może on łączyć zarówno rolę DPŚ, jak i PŚ. Gdyby środkowemu pomocnikowi przypisać takie zadanie, to trudniej byłoby na nim wymusić, aby skutecznie grał na przedpolu.

Do rozważenia pozostaje jeszcze kwestia podań u obrońców. Lepiej zdecydować się na długie, czy też krótkie, żeby piłka wędrowała do zawodnika, a nie była zaprzepaszczona wybiciem na oślep?

Tutaj Cię zaskoczę. Najlepiej stosować bezpośrednie podania. Krótkie to ryzyko straty piłki w niebezpiecznej odległości od bramki. Dawniej sam stosowałem krótkie i dziwiłem się, czemu tracę tak głupio piłkę i celność podań jest na poziomie 60%. Natomiast długie podania, oznaczają stratę piłki. Jeśli w naszym zespole dysponujemy dobrymi obrońcami, to śmiało możemy przypisać im wykonywanie mieszanych zagrań. Wtedy sami będą decydować o tym, co zrobić z piłką w danym momencie.

Tyle mniej więcej byłoby z zagadnień związanych z defensywą. Skupmy teraz swą uwagę na ofensywie. Jak wspomniałeś na samym początku, głównym obszarem naszej aktywności jest środek boiska.

Tak, to środek ma konstruować akcje. Nie znaczy to jednak, że mamy w poleceniach drużynowych ustawić koncentrację ataku środkiem, bo przy dobrym rywalu, to nas wyłącznie zabije. Dlatego też polecam mieszane.

Czyli od PŚ w górę, to już tylko ofensywa...

Dokładnie. Środek ma konstruować akcje i prostopadłymi podaniami stwarzać okazje. Bardzo dobrze sprawuje się opcja z rozgrywającym, zakładając, że posiadamy odpowiedniego zawodnika.

Rozgrywający to koniecznie musi być OPŚ?

Niekoniecznie. Może to być zarówno PŚ jak i OPŚ, ale ustawienia indywidualne powinny być takie same dla jednego i drugiego.

Czy stosując ustawienia wprowadzające dwóch OPŚ będziemy mocniejsi w ofensywie? Z moich doświadczeń z Francji wynika, że może to dać pewną przewagę w ofensywie.

Nie, bo zaniedbamy środek boiska, chyba że jeden z nich będzie się cofał po piłkę. Wtedy może to przynieść nam pewną korzyść, ale ja nie jestem zwolennikiem gry dwoma OPŚ.

A czy grając OPŚ warto powierzać mu rolę wolnego elektronu?

Nie. Z tym poradzi sobie tylko garstka piłkarzy w grze i to pokroju Diego czy Xavi’ego. W innym przypadku zamiast rozgrywać, będzie sam chciał kończyć akcje. Próbowałem tego typu zabiegów z Elano i oddawał 7 strzałów w meczu przy 10 drużyny.

Nawet jeśli będzie miał wysoki atrybut współpracy z drużyną?

Nawet Elano ma współpracę na poziomie 18 punktów. Aby zawodnik mógł pełnić rolę wolnego elektronu, musi być wybitny, jak Xavi czy Messi.

Skoro nie wolny elektron, to przynajmniej spora dawka swobody taktycznej?

Tak, to jedno wiąże się z drugim. Z resztą rozgrywający musi mieć dużą swobodę taktyczną.

… i jest zupełnie zwolniony z obowiązków defensywnych? Czy może warto, żeby i on nieco poprzeszkadzał rywalom? Ja swego czasu lubiłem ganiać rywala, zwłaszcza w drugiej połowie. Wtedy wszyscy (poza stoperami) mieli ustawiony agresywny odbiór i zwiększoną częstotliwość gry przy przeciwniku.

Częsta gra przy przeciwniku, obok krycia strefowego, to podstawa. Tyle jeśli chodzi o obronę, on musi głównie grać w ataku i za to jest rozliczany.

Wracając do skrzydłowych. Powiedz mi dlaczego wszędzie w poleceniach indywidualnych - nawet domyślnych - skrzydłowi mają dośrodkowania z linii końcowej? Ja uważam to za absurd. Po pierwsze ograniczamy takiego zawodnika, a dwa to pomagamy rywalom, gdyż oni wiedzą, skąd będzie wykonywane dośrodkowanie.

Masz świętą rację. Powinni mieć mieszane lub, jeśli chcemy, aby grali nieco bliżej środka, to należy zdecydować się na dośrodkowania z pola. Wtedy skrajni obrońcy powinni mieć centry z linii końcowej, aby się nie dublowali w ataku. Obecnie testuję rozwiązanie, w którym skrzydłowi grają bliżej środka, a obrońcy według powyższego schematu. Wygląda to bardzo obiecująco.

Czy miejsce dośrodkowania też zostawiamy do uznania zawodnika, mając nadzieję, że nasz piłkarz wybierze idealną opcję pod konkretną akcję?

Tak, chociaż ja znalazłem ciekawy sposób, który możesz zobaczyć w mojej taktyce.

Przyznam, że ja w tym względzie mocno ograniczam pole manewru w zależności jakiego napastnika wystawiam. Jeśli jest nim wysoki, dobrze grający głową zawodnik, to korzystam z opcji "na odgrywającego". W chwili, gdy na szpicy znajduje się jednak szybki i raczej filigranowy kopacz, to opcja "na środek" wydaje się być najrozsądniejsza. Wtedy piłka ląduje w strefie, w której dysponuję większą liczbą zawodników.

Jeśli mamy świetnie grającego głową napastnika, to tak jak mówisz, wybieramy opcję gry na odgrywającego. Co innego w przypadku, gdy mamy atakującego o charakterystyce Robinho. Wtedy dośrodkowania powinny być kierowane na środek, albo długi słupek, gdzie zbierają je schodzący do środka skrzydłowi lub skrajni obrońcy.

Na długi słupek? Ja zawsze uznawałem to za jedno z gorszych rozwiązań, mając w głowie świętą zasadę futbolu, w myśl której nie gra się piłki w poprzek całego boiska. Poza tym bramkarz spokojnie może wyłapać tego typu zagranie.

Jeśli nasz skrzydłowy ma dobry atrybut dośrodkowania, to bramkarz tego nie złapie. U mnie w taktyce spisywało się to świetnie. Skrzydłowi zdobywali w ten sposób mnóstwo bramek, bo zawodnicy w bocznych sektorach boiska są zazwyczaj nie kryci przy dośrodkowaniach.

Co w przypadku, kiedy mamy niskiego napastnika. Czy nie lepiej, żeby nasz skrzydłowy grał prostopadle zamiast dośrodkowywał?

Jedno nie wyklucza drugiego. Tak jak napisałem, może grać na długi słupek lub środek, ale również podawać prostopadle. Z tym zastrzeżeniem, że musi operować bliżej środka boiska.

W tym miejscu bardzo ubolewam nad tym, że SI wyeliminowało ukośne strzałki.

Tak, to jest pech. Piotr Sebastian znalazł sposób jak ich zmusić do zbiegania do środka boiska, ale on się nie sprawdza. Zawodnicy grają w środku, ale co z tego, jak nic im nie wychodzi…

Tak, to było doskonałe narzędzie, z którego zawsze korzystałem. Dzięki temu można było bardzo precyzyjnie zgrać skrzydłowych z wchodzącymi obrońcami.

Dokładnie. Ja zamiast grać OPP/OPL, to wychodziłem jakby trzema napastnikami, a zawodnicy ze środka grali prostopadłe podania do zbiegających skrzydłowych. W ten sposób można było znaleźć sposób na Real Madryt, Chelsea czy Manchester.

Do omówienia pozostał nam jeszcze napastnik. Szczerze mówiąc, to zawsze mam najwięcej problemów, żeby dobrze określić jego polecenia indywidualne.

To zależy tylko i wyłącznie od wersji gry. Jeśli gramy jednym napastnikiem, rajdy i rajdy z piłką nie mogą być większe niż mieszane. Wzrost, albo szybkość wykorzystuję grając na odgrywającego i operując podaniami na dobieg, albo na głowę, chociaż zawsze preferuję niskich napastników.

To wydaje się być rozsądnym wyborem, gdyż ich szybkość daje więcej pożytku niż gra głową dryblasa. Poza tym środkowi obrońcy rywala zwykle też dobrze grają głową. Zwłaszcza w Anglii, gdzie znaczna część akcji kończy się dośrodkowaniami, parę stoperów rzadko stanowią niscy zawodnicy.

A więc większe szanse ma szybszy i niski napastnik, chyba że dysponujemy takim piłkarzem jak Drogba albo Adebayor. AI zwykle stosuje taktykę, w której gra na głowę wysokiego zawodnika i on odgrywa. Proste, ale skuteczne.

Wówczas kluczem do sukcesu jest wyłączenie z gry tego dryblasa.

Tak, musimy mieć obrońcę grającego lepiej od niego głową i dobrze odbierającego. W przypadku, kiedy coś podkusi AI, żeby zagrać dryblasem jako jedynym napastnikiem, to sprawa jest prosta. Tak się czasem zdarza, sam spotkałem się z takim przypadkiem. Tottenham po dwóch latach gry stał się na tyle mocny, że to głównie z nim rywalizowałem o mistrzostwo. Kupili Drogbę i AI grało nim jako jedynym napastnikiem. Oczywiście wystarczyło jednemu z moich obrońców wyznaczyć krycie indywidualne Drogby i sprawa była załatwiona. W razie jakichkolwiek problemów był jeszcze drugi stoper.

Skoro już do tego doszliśmy, to pozostaje jeszcze pytanie jak skutecznie wyłączyć napastnika? Ja zawsze dawałem indywidualne krycie dla DPŚ-a chcąc zachować parę stoperów. Z perspektywy czasu wydaje mi się jednak, że to był strzał w stopę, bo odkrywałem środek boiska.

Dokładnie, wtedy środek pola zdominują rywale. Jeśli przeciwnik gra jednym napastnikiem bez OPL/OPP, to bez problemu można przylepić plaster w postaci środkowego obrońcy, tak jak uczyniłem to w przypadku Drogby. Inaczej należy postąpić, jeżeli AI gra ustawieniem wykorzystującym OPL/OPP. Wówczas AI, nawet w Football Managerze 2009, jakoś tak ustawia polecenia, że skrzydłowi schodzą do środka.

Paradoks. Ekipa SI zabrała nam taką możliwość, a AI tak gra?

Dokładnie, miałem cichą nadzieję, że patch 9.3 na nowo wprowadzi ukośne strzałki.

To byłoby przyznanie się do kolejnego błędu ze strony SI… Wracając jednak do naszego napastnika, mamy do rozwiązania kilka kwestii. Pierwsza z nich to swoboda taktyczna.

To zależy od wersji gry. W FM-ie 2008 świetnie spisywało się ograniczone nastawienie, a teraz znowu nieograniczone. Rozpocząłem teraz karierę na najnowszej łatce 9.3 i przez trzy sparingi napastnik nic nie strzelił, a gram Manchesterem City. W końcu okazało się, że tak jak pod 9.2, świetnie spisuje się nieograniczona swoboda i wolny elektron.

Wolny elektron u napastnika? Tego szybkiego?

Tak, u wybitnego. Chociaż Mista w Deportivo jako wolny elektron też radził sobie wyśmienicie.

Jeszcze kwestia podań. Często spotykałem się z opiniami, że w przypadku napastników należy się zdecydować raczej na krótkie, co umożliwi wymianę podań pomiędzy parą atakujących.

Tak, ale wtedy grają oni blisko siebie, a to znacznie ułatwia rywalom odbiór piłki.

To może dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie mieszanych podań uzupełnionych o prostopadłe piłki?

Dokładnie, ale ten model stosujemy, gdy gramy dwoma napastnikami. Jeśli tylko jednym, to raczej nie będzie miał z kim wymieniać podań. Poza tym to on ma kończyć akcje, a nie samemu obsługiwać partnerów z drużyny.

W poleceniach indywidualnych mamy jeszcze do dyspozycji szereg rozwiązań takich jak strzały, rajdy itp. Jak je skutecznie dobrać pod napastnika?

Jeśli gramy jednym, to rajdy i rajdy z piłką ustawiam na mieszane. Oczywiście w przypadku, gdy nasz zawodnik nie umie strzelać z dystansu, to ograniczamy tą opcję. Również redukujemy dośrodkowania.

Co z rajdami w przypadku, kiedy gramy dwoma napastnikami? Jak wygląda podział ról w tym układzie?

Zawodnikowi, który ma za zadanie podawać należy ustawić rajdy na rzadko, rajdy z piłką - mieszane, prostopadłe podania – często, a dośrodkowania – mieszane. Zaś ten, który ma wykańczać akcje, powinien mieć ustawione rajdy na zawsze, rajdy z piłką - mieszane, strzały z dystansu również według uznania, a dośrodkowania – rzadko. Dodatkowo typowy egzekutor może być zdefiniowany w poleceniach drużynowych jako odgrywający, do którego będą zagrywane podania na dobieg. Oczywiście zakładając, że jest wystarczająco szybki.

Więc teoretycznie skład dwuosobowego ataku dalej utrzymuje się ten sam? Szybki zawodnik (wykańczający) i dobrze grający głową "dryblas" (podający)?

Tak, to jest optymalne rozwiązanie.

A są jakieś metody na zgubienie np. przylepionego obrońcy do naszego dryblasa?

Wyłącznie zamiana pozycji, przecież nasz dryblas także umie się odnaleźć w roli strzelca. Na obecną chwilę nie ma innego sposobu. Dawniej można było go gdzieś pokierować za pomocą strzałek, a teraz…

Czy da się w 100 % zdiagnozować czy nasz wieżowiec ma przylepiony plaster? Czy poruszamy się tylko i wyłącznie po obszarze statystyk uwzględniając m.in. spadek celności zagrań i wygranych pojedynków główkowych?

Podstawową informacją jest wskaźnik ile wygrywa pojedynków główkowych i właśnie celność podań. Pewnych informacji dostarcza nam także przebieg spotkania. Jeśli widzimy, że po przyjęciu piłki, do napastnika momentalnie doskakuje jakiś zawodnik, to wiadomo, że ma on za zadanie kryć indywidualnie naszego dryblasa. Warto mieć na względzie, że AI rzadko stosuje taki manewr.

Polecenia indywidualne z grubsza zostały omówione. Czas więc przejść do ustawień ogólnych. Z tego co wyczytuję w instrukcji, są dwa modele naczyń połączonych: szybkie tempo plus bezpośrednie podania i szeroka gra. Drugi wariant to wolne tempo, krótkie podania i zawężona szerokość pola gry.

To jest sztywna teoria. Ja mam inną koncepcję - jeśli gramy ofensywnie i chcemy kontrolować piłkę, to powinniśmy zdecydować się na wolne tempo i bezpośrednie podania. Jak gramy z kontry, to szybkie tempo, częsta gra na czas i podania również bezpośrednie. Generalnie ja preferuję tylko ten rodzaj podań i to się sprawdza, bo i tak definiujemy je raczej indywidualnie. W swojej grze próbuję ustawić zawodników bardziej według realiów piłki i chcę, aby mój zespół dominował na boisku. Niektórzy to negują, ale dla mnie to jest futbol ofensywny, gdzie gra się wolnym tempem, spokojnie rozgrywając piłkę.

Zgadza się. A czy nie masz wrażenia, że FM przekłamuje nieco rzeczywistość, wprowadzając niekiedy sztuczne powiązania? Widać to zwłaszcza na przykładzie Arsenalu, który gra szybką piłkę, ale operuje krótkimi podaniami. Niekiedy do tego zestawienia dodaje się także szerokość gry, która w tym przypadku chyba najlepsza byłaby „wąska”.

Ja gram właśnie na przekór, uznając, że najłatwiej atakuje się szeroko. Mój ogólny zamysł sprowadza się do tego, aby osiągać przewagę w posiadaniu piłki.

Ustaliliśmy już, że gra przy przeciwniku to zawsze dobre rozwiązanie.

Tak i to niezależnie od klasy rywala.

…a ustawienie linii obrony, jak mniemam, zależy głównie od szybkości naszych zawodników?

Dokładnie i od tego, aby były zachowane proporcje między poszczególnymi formacjami. W tym przypadku pomiędzy defensywą, a ofensywą.

A co z odbiorem? Ostro?

Ostro tylko dla DPŚ i to jak ma wysoki atrybut odbioru. Inaczej tego typu zachowanie zupełnie się nie sprawdza w FM-ie, chyba że nowy patch zmodyfikował tą kwestię, ale to trzeba będzie zbadać. Natomiast grając ostrym odbiorem mój zawodnik co drugi mecz otrzymywał czerwoną kartkę.

Teraz zadałeś mi cios nokautujący. Ja zawsze straszyłem przeciwników uznając, że częsta gra przy przeciwniku w połączeniu z ostrym odbiorem skutecznie odepchnie rywala.

Zawodników typowo technicznych może i odstraszy, ale tylko na moment, bo zaraz arbiter nam wywali zawodnika.

Nie pobudzasz w ten sposób graczy o niskim poziomie agresji do tego, żeby zaatakowali bardziej zdecydowanie?

Nie, dla mnie kluczowy jest atrybut odbioru. Wiele razy przekonałem się, że jest to chybiony wybór i w kluczowym momencie meczu musiałem grać w dziesiątkę.

A co z kontrami? Dla mnie jest to podobny casus jak z dośrodkowaniami u skrzydłowych, choć tu jest nieco więcej ryzyka. Mimo to uważam, że warto podjąć rękawicę i wykorzystać nadarzającą się okazję do zdobycia bramki.

Po części się zgadzam, dla mnie to jest to samo. Jednak w kontrach najważniejsze jest, aby mieć szybkich zawodników i błyskawicznie przejść z obrony do ataku. Trzeba to zrobić ledwie kilkoma podaniami, tak aby zaskoczyć przeciwnika. Powiem więcej, kontry można stosować nawet grając ofensywnie.

Tak, to raczej uniwersalne narzędzie. Jednak drążąc ten wątek nieco głębiej - co decyduje o kierunku kontry? Aktualne rozmieszczenie zawodników? Bo czy da się określić którędy ma „pójść” kontra…

Tak, dlatego ważne jest, aby z przodu zostawiać zawsze jednego zawodnika w środku pola. Jeśli gramy w ustawieniu wykorzystującym pozycję OPP/OPL, to kontra pójdzie skrzydłami. Natomiast w przypadku, gdy gramy środkiem z małym wykorzystaniem skrzydłowych, to kontratak będzie przebiegał środkiem. Wszystko zależy od tego, na co kładziemy nacisk.

A jeśli zaznaczamy, że gramy środkiem, to nie ma szans na kontrę bokiem boiska?

Mimo tego, że tak zaznaczymy i gramy ze skrzydłowymi, to i tak kontra będzie przebiegała skrzydłami. One rządzą się własnymi zasadami.

Chciałbym się jeszcze dowiedzieć, jak zachowywać się po strzeleniu bramki dającej prowadzenie. Cofamy grę i czekamy na odpowiedź rywala, czy dalej gramy swoje? W FM 2008 był z tym problem, bo rywal dosyć szybko odpowiadał trafieniem na trafienie.

Gramy swoje, bo jak rywal przejmie inicjatywę, to będziemy mieli problem w momencie, kiedy już zdoła wyrównać. Wtedy żadne ustawienia nie zadziałają, bo zespół będzie po prostu w szoku.

Racja, a masz jakąś skuteczną metodę na przetrwanie dramatycznych końcówek?

Maksymalna gra na czas, ponadto zabieram rajdy bocznym obrońcom, do tego bardzo wąska gra i przetrzymywanie piłki przez skrzydłowych. Inaczej wygląda sytuacja, w której prowadzimy powiedzmy 3:0. Wtedy wraz z upływem czasu, zwiększam grę na czas i włączam przetrzymywanie piłki, aby kontrolować przebieg spotkania.

A w drugą stronę, kiedy gonimy wynik? Zmieniasz szybkość i podania, czy raczej zostawiasz tak, jak jest?

Zostawiam. Dopiero w drugiej połowie, tak około 65. minuty, zaczynam grać bardziej ryzykownie. Przesuwam OPP i OPL na pozycję napastników, a w końcówce arcyważnego meczu, bocznych obrońców na pomocników PL i PP, ale to tylko w ekstremalnych przypadkach.

Mam świeżo w pamięci sytuację z FM 2008 i przypadki, kiedy rywal gonił wynik. Wtedy praktycznie zawsze przechodził na ustawienie 4-2-4. W FM 09 też tak jest?

Tak, ale nie jest to tak skuteczne, jak w wersji 08. Jest na to prosty sposób, wystarczy dać bocznym obrońcom rajdy na rzadko oraz zmniejszyć ich pressing. Defensywnemu pomocnikowi powierzamy rolę typowego czyściciela środka pola, czyli wszystko na rzadko.

A jakie są podstawowe błędy, których powinniśmy się wystrzegać konstruując taktykę? Jako ekspert taktyczny Centrum FM z pewnością masz z nim sporo do czynienia…

Po pierwsze zbyt duża odległość miedzy formacjami.

…i to regulujemy nastawieniem poszczególnych zawodników oraz, w przypadku defensywy, wysunięciem obrony...

Tak. Ponadto brak zrównoważenia w dobieraniu indywidualnych poleceń do pozycji danego zawodnika na boisku. Na przykład boczny obrońca ma rajdy z piłką i rajdy na często, a dodatkowo prostopadłe podania także są określone na często.

…i z tego co pamiętam to raczej powinno być w tym kierunku, że polecenia drużynowe powinny pokrywać się z poleceniami indywidualnymi, a nie na odwrót?

Dokładnie. Idąc dalej… równie często spotykanym błędem jest brak równowagi u obrońcy. Czasem mają zbyt ofensywne nastawienie i użytkownicy często dziwą się, czemu tracą bramki.

Do przeanalizowania zostaje jeszcze kwestia ukrytych atrybutów taktycznych dla danego zespołu. Są one widoczne dopiero po uruchomieniu edytora. Myślisz, że mają one jakieś znaczenie dla prowadzonej przeze mnie drużyny?

Myślę, że one mają znaczenie wyłącznie dla AI. Natomiast dla zespołu, który prowadzimy, nie są istotne. Weźmy prosty przykład – jeśli ściągniemy do Hull Messiego, Pirlo, albo Kakę, to siłą rzeczy musimy zagrać inaczej niż mówią nam to statystyki.

Co więcej, w takim przypadku grę sprowadzonoby do grupy 14 parametrów i 4 rodzajów taktyk. Na forach podniósłby się lament, a eksperci taktyczni straciliby pracę, nie wspominając o zaufaniu względem producenta. Mimo wszystko warto jednak nieco bliżej przyjrzeć się tym informacjom, jeśli zamierzamy stworzyć optymalne ustawienie na daną ligę. W tym miejscu chciałbym postawić kropkę, a Tobie podziękować za czas, który mi poświęciłeś.

Ja również dziękuję i pozdrawiam.

O artykule
Kategoria: Porady
Podkategoria: FM 2009
Dodano: 04.03.2009

Liczba wyświetleń: 5343

Średnia ocen: 5.25

O autorze
Nick: Lukaszp & Zenekrolnik
Napisanych artykułów: 1



Komentarze
arru5
super tekst chlopaki
4 marca 2009 17:50
Łoker
Tekst jeszcze nie wiem, zaraz przeczytam:)
tylko mam pytanie Zenekrolnik-u czy dostałeś ostatnimi czasy e-mail ode mnie?
4 marca 2009 19:46
zenekrolnik
Niestety nic nie dostałem.
4 marca 2009 19:55
macioosek
mam pytanie

czy ktos ma moze spolszczenie do edytora FM 2009???
Prosze o kontakt zxc91@o2.pl
4 marca 2009 20:39
Łoker
Ogólnie artykuł stojący na wysokim poziomie, jednak... w niektórych założeniach mam troszeczkę inne zdanie:) ale ilu graczy tyle pomysłów:D
4 marca 2009 21:06
Joshua2
Osobiscie jestem zachwycony tym artykulem, pokazuje mi on jakie bledy popelnialem w mojej taktyce. Napewno wiele przedstawionych w nim zalozen przetestuje.
Mialbym tez kilka pytan ktore tu nie padly a przydaloby sie je wyjasnic. :)))
9 marca 2009 19:52
Lukaszp
Ja od razu zastosowałem się do uwag Zenkarolnika i widać różnicę w grze mojego zespołu, zwłaszcza u siebie na boisku. Jeszcze muszę tylko nieco popracować nad jakimś ciekawym ustawieniem na wyjazdy i powstanie ciekawa kariera do opisania na łamach CFM.
9 marca 2009 20:25
farr
Ja jeżeli mam być szczery już mam dosyć tego fma 09... Kim bym nie grał i czego bym nie robił ciągle znajdzie się jakiś kruczek, który jest przyczyną niepowodzenia... Ostatnio grałem na poważnie w fm 07 i nie wiem, czy mam tyle zaległości z powodu braku kontaktu z 08, czy po prostu nie nadaje się do fmów... W fm 07 wygrywałem Chelsea ligę mistrzów i premiership, a w 09 po połowie sezonu jestem w połowie tabeli, a jak grałem Bayernem w Bundeslidze byłem 3 na koniec sezonu :/... Nie mam pojęcia co robię źle i mam pytanie. Jest jakaś osoba oprócz mnie, która sobie nie radzi z tym fmem czy tylko ja jestem jakiś "inny"...
3 kwietnia 2009 18:34
grucha_e46
Mam pytanie. Skąd ściągnąć ten edytor z tekstu? Chodzi oczywiście o edytor do FM 09.
13 lipca 2009 15:32
Lukaszp
To jest oficjalny edytor dołączony do Football Managera. Znajdziesz go w folderze z grą:
Football Manager 2009\tools\data editor
13 lipca 2009 15:36
grucha_e46
jakoś o tym nie pomyślałem hehe : Dzięki
13 lipca 2009 16:13
grucha_e46
Jeszcze jedno:)
zmieniłem sobie parametry drużyny w edytorze i chciałbym je zapisać do juz granej kariery. Jest taka mozliwość czy trzeba od początku zaczynać???
13 lipca 2009 19:17
daniel22
grucha_e46 napisał:

Jeszcze jedno:)
zmieniłem sobie parametry drużyny w edytorze i chciałbym je zapisać do juz granej kariery. Jest taka mozliwość czy trzeba od początku zaczynać???


Jeśli zmieniałeś coś w bazie danych to musisz zacząć nową grę.
13 lipca 2009 21:08
grucha_e46
Tak myślałem, w sumie to chciałem sprawdzić czy rzeczywiście widać zmiane przy tej samej taktyce :)
14 lipca 2009 0:12


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu